Reklama

Szlachetność i frustracja

Szlachetność i frustracja

18.02.2008
Czyta się kilka minut
1 Sprawa komisji sejmowej, która miałaby się zająć okolicznościami samobójstwa Barbary Blidy, obrosła znaczną liczbą komentarzy. Jest wśród nich wypowiedź Ryszarda Bugaja dla "Dziennika", nosząca tytuł "SLD wykorzystuje śmierć Blidy, by wrócić do pierwszej ligi". Gdyby ktoś chciał wiedzieć, dlaczego na nią właśnie zwracam uwagę, odpowiem: kiedy Bugaj zabiera głos, w okolicy wzrasta poziom szlachetności. Tego mu zazdroszczę.
2

2 W wypowiedzi Ryszarda Bugaja można znaleźć trzy mocno sformułowane tezy. Pierwsza z nich głosi, że zachowanie SLD w sprawie Barbary Blidy wynika nie tyle z pamięci o tragicznie zmarłej, ile z zimnej kalkulacji, z sygnalizowanej już w tytule chęci powrotu do politycznej pierwszej ligi. Wedle tezy drugiej, Ryszard Kalisz jest złym kandydatem na szefa komisji, bowiem "pracom takiego ciała powinien przewodniczyć ktoś, kogo przywiązanie do wartości demokratycznych (...) jest nieco bardziej ugruntowane", jednym słowem: "ktoś, kto o prawa obywatelskie walczył w czasach, gdy odwaga jeszcze tak nie staniała jak obecnie". Jako teza trzecia pojawia się sugestia, że politycy SLD zapominają, że Blida popełniła samobójstwo i traktują ją jak ofiarę politycznego mordu. (Domyślny wniosek jest taki, że odpowiedzialność za samobójstwo spoczywa przede wszystkim na tym, kto je popełnia, a rola...

3164

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]