Świat Witkacego

Wielkie przedsięwzięcie szczęśliwie zbliża się do finału. Przedostatni wolumin listów Witkacego jest zarazem jednym z ostatnich tomów wydania krytycznego jego „Dzieł zebranych”.
Czyta się kilka minut

„Listy do żony” – cztery tomy, niemal 2,5 tysiąca stron. Listy do pozostałych adresatów – na razie ponad 2 tysiące. Znaczną część zajmują przypisy, komentarze i aneksy, ale bez nich lektura listów Witkacego – skrótowych, z mnóstwem zaszyfrowanych odniesień, aluzji, cytatów i kryptocytatów, neologizmów, groteskowo przekręconych nazwisk i obcojęzycznych wtrętów – byłaby niemożliwa. Dzięki benedyktyńskiej pracy edytorów, od Anny Micińskiej po Tomasza Pawlaka, ta korespondencja staje się nie tylko autoportretem autora „Nienasycenia”, ale i panoramą życia kulturalnego i towarzyskiego dwudziestolecia. Kiedy edycja zostanie ukończona, trzeba będzie raz jeszcze spojrzeć na całość. Trudno szczegółowo omawiać pojedynczy tom, więc dla zachęty wybrałem spośród 51 adresatów dwie postacie.

Pierwsza to Stefan Szuman (1888–1972), lekarz, psycholog i filozof, pionier polskiej psychologii rozwojowej i badań nad rozwojem języka dziecka, autor książki „O wychowaniu estetycznym”. Znajomość Witkacego z Szumanem i jego żoną Zofią była bliska („Szuman jest b. byczy”), choć czasem burzliwa, nie tylko z racji sporów filozoficznych i artystycznych („wczoraj upiłem się na zjazdowej orgii u Szumana [mowa o przyjęciu z okazji Zjazdu Filozoficznego] i leżąc w gorącej wannie, rzygałem na powierzchnię wody...”). Właśnie poprzez Szumanów doszło do spotkania Witkacego z Zofią Kernową i jej córką Anną Gąsiorowską, przyszłą żoną Jerzego Turowicza. To u Szumanów, w Domu Profesorskim przy al. Słowackiego, Witkacy portretował Annę, a przebieg tej cokolwiek niesamowitej sesji znamy z relacji portretowanej.

I postać druga – ksiądz Henryk Kazimierowicz (1896–1942), wszechstronnie wykształcony, a przy tym skonfliktowany z przełożonymi i przenoszony z parafii do parafii, wielki entuzjasta sztuk Witkacego. 24 listy do Kazimierowicza świadczą o rosnącym zbliżeniu i widać to nawet w nagłówkach: od „Szanowny Xięże Doktorze”, przez „Szanowny i Kochany Xięże” po „Kochany Henryku”. Witkacy pożycza przyjacielowi manuskrypty swoich dramatów, ten je przepisuje („miał u siebie komplet sztuk Stasia” – wspominała Jadwiga Witkiewiczowa), dyskutuje o nich z autorem, a nawet... z amatorskim zespołem w parafii na Polesiu wystawia „Wariata i zakonnicę”!

Ostatni list Witkacego do „księdza-wariata” pochodzi z maja 1939 r. Przed autorem tylko cztery miesiące życia. Niecałe trzy lata później w obozie w Dachau zamordowany zostanie ks. Kazimierowicz. Epoka dobiegnie końca. ©℗


Stanisław Ignacy Witkiewicz, „Listy II” (wol. 1). Opracowali i przypisami opatrzyli Tomasz Pawlak oraz Stefan Okołowicz i Janusz Degler. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2014, ss. 1014.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2015