Reklama

Suwerenność jednej kliki

Suwerenność jednej kliki

11.10.2021
Czyta się kilka minut
Unia Europejska przechodzi kryzys tożsamości i jest silnie podzielona. Widzi to Jarosław Kaczyński, który w kolejnych sprawach „przeciąga linę” i gra na przeczekanie.
Demonstracja prounijna po decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Łódź, ulica Piotrkowska 10 pażdziernika 2021 r. fot. Tomasz Stańczak/ Agencja Gazeta
W

W uzasadnieniu do wydanego kilka dni temu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (który sama władza mylnie przedstawiała jako rozstrzygniecie o wyższości konstytucji RP nad prawem unijnym) spod prawniczego wywodu co i rusz wystawała wiecowa retoryka; roiło się też w nim od słowa „suwerenność”. Oddaje ono sens gestu uczynionego na polecenie kierownictwa PiS przez marionetkowy trybunał – chodzi o propagandowo czytelny sygnał dla twardego elektoratu partii o nieustępliwości polskiej władzy. I to dokładnie wtedy, kiedy szykuje się ona do ustępstw, czyli do kolejnego uniku w wojnie podjazdowej o pozycję ustrojową wymiaru sprawiedliwości, prowadzonej z instytucjami Unii.

Trudno o bardziej jaskrawy dowód, w jak przewrotny sposób PiS pojmuje suwerenność: chodzi o powierzenie instytucji i procedur w ręce jednej kliki, w której każde kłamstwo i manipulacja potencjalnie niosąca nieobliczalne w przyszłości skutki może być wykorzystana jako przykrywka do działań we własnym, frakcyjnym interesie. W postępowaniu przed Trybunałem, jak zwrócił uwagę w votum separatum jeden z sędziów, nie chodziło wcale o kontrolę konstytucyjności przepisów traktatów unijnych, tylko o podważenie skutków konkretnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE, który raz po raz miesza szyki Ziobrze i Kaczyńskiemu w ich dziele demontażu ustroju sądownictwa i likwidacji niezawisłości sędziów.

Wbrew propagandowej narracji, ani sędziowie z Luksemburga, ani urzędnicy z Brukseli nie kreślą szczegółów polskiego ustroju. Oceniają jedynie, czy przyjmowane w Warszawie rozwiązania zapewniają Polakom ochronę sądową w tym zakresie, w jakim nasze prawo i życie publiczne są częścią unijnego. Granicą realnej, korzystnej dla wszystkich suwerenności jest udział w unijnym systemie, tworzącym szkielet naszych instytucji społecznych i gospodarczych.

I choćby z powodów gospodarczych PiS ostatecznie wykona (choć, jak zapewniała prezes Julia Przyłębska, nie musi) wyrok TSUE dotyczący faktycznej likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Bo taki warunek jest jednym z „kamieni milowych” programu pożyczek i dotacji finansujących Krajowy Plan Odbudowy. Że obóz władzy doskonale rozumie argument finansowy, widać choćby po niedawnej serii uchwał samorządów cofających się rakiem z ogłaszania tzw. stref wolnych od LGBT. PiS zatem, metodą dwóch kroków w przód i jednego w tył wykona wyrok, a pieniądze prędzej czy później popłyną, bo wbrew przecenianej nad Wisłą retoryce części polityków i mediów zachodnich, finansowe „ukaranie” Polski, czyli osłabianie jej potencjału ekonomicznego, nie leży w niczyim interesie. Demonizowana albo idealizowana „Bruksela” nie jest aż tak srogą i zdeterminowaną strażniczką reguł, Unia zaś to nie klasa szkolna, w której jedna pani karze krnąbrnych, a nagradza prymusów. Wspólnota przechodzi kryzys tożsamości i jest silnie podzielona przez siatkę wielu sprzecznych interesów. Widzi to i uwzględnia w kalkulacjach Kaczyński, który w kolejnych sprawach przeciąga linę i gra na przeczekanie. Licząc być może na rychłe przejęcie władzy w kolejnych ważnych państwach przez podobnych mu „suwerenistów”.

Politykom opozycji na razie wystarcza, że obrona przed „polexitem” mocno skonsolidowała wielonurtowy elektorat całego niepisowskiego spektrum. Trudno oczekiwać, by dwa lata przed wyborami umieli przedstawić spójną wizję, jakiego rodzaju Unię zamierzają dalej współtworzyć. Przyjdzie jednak moment, gdy przed tym pytaniem nie uciekniemy.        

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w 1794 lud Warszawy wieszał biskupich zdrajców Targowicy - dziś to mało prawdopodobne, ale od pierdla nie uciekną zaprzańcy

Czyżby za to, że nasze władze nie przyłączyły się do ociekającego ukraińską krwią paktu energetycznego Merkel Putin ? Trzeba przyznać, że my obu naszym sąsiadom napsuliśmy sporo krwi. Wykonywaliśmy solową akcję zatykania rury a oni zgodnie rurę odtykali. Nie powinno zatem dziwić, że oni nie pozostają nam dłużni. Trzeba być ( mniej lub bardziej pożytecznym ) idiotą aby tego nie rozumieć.

mówiąc wprost - milcz chamie

Miałem nadzieję, że realizujecie jedynie scenariusz kanclerz Merkel. Jak powszechnie wiadomo Niemcy dużo mogą nas nauczyć w dziedzinie praworządności. Mnie szczególnie wzruszył ten moment gdy zastępca pani Merkel w CDU Harbath został szefem Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech. W tym też czasie Niemcy wypominali polskim władzom nadmierne upolitycznienie sądów. Niestety scenariusz napisany na Kremlu także przypadł wam do gustu. Nawet Putin tego nie powie, że nasza Straż Graniczna to zbrodniarze. A wy, owszem tak. Eddie, co powoduje ludźmi, że tak łatwo nimi manipulować i nauczyć nienawiści do własnego narodu i służalczej postawy wobec naszych "wypróbowanych przyjaciół".

Putin ten twój ukochany PiS uratuje, podręczy, podręczy i uratuje, jest mu niezwykle na rękę. Niemniej coś jest na rzeczy w tym co piszesz, mam nieodparte wrażenie, że pani rzecznik SG nie przystaje nawet do putinowskich standardów, gdzie jej wdziękiem i inteligencją do np. Zacharowej? ale w standardy białoruskie wpisuje się już jak najlepiej. Putin zatem nic nie musi mówić. Jak to było w staropolskiej encyklopedii? "Koń jaki jest, każdy widzi".

A nie mówiłem, że wy tego kraju nie cierpicie.

Proszę nie przyrównywać mafijnej partii do Kraju. To są dwie odmienne sprawy, panie orońco dobrego imienia przestępców.

We Włoszech była i jest prawdziwa mafia, która kradnie i zabija ale to nie powoduje u Włochów takich negatywnych emocji w stosunku do rodaków jak u naszych lewicowych oszołomów.

Ile jeszcze ludzi musi zgłosić do prokuratury, że marszałek senatu brał koperty aby ten zachował się honorowo jak kanclerz Austrii ? PS Czy będziesz dziś oglądał na TVP film o Sławku Nowaku ?

Prędzej uwierzę w prostytutkę będącą dziewicą niż w to, że osoby będące w określonym czasie w określonych zawodach, że nigdy nie uczyniły niczego co można podciągnąć pod współczesne standardy korupcyjne. Napiszę Ci jaka jest etyka pisia w tych kwestiach. Pewien znajomy uwielbiający PiS zaczął mi się chwalić jak to za młodu rozwożąc farby na budowę dowozili na plac budowy tylko połowę materiału, resztę po drodze sprzedawali na lewo, i był z tego niezwykle dumny, jednocześnie w telewizji zaczął lecieć materiał o jakimś urzędniku z otoczenia prezydenta Warszawy Trzaskowskiego, który brał rzekomo łapówki. W tym momencie mój rozmówca zaczął wrzeszczeć "złodzieje, on takich to by wszystkich powywieszał, sumienia nie mają!". Osobiście zamurowało mnie, jak on to w sobie godził? Tak sobie myślę, że większość PiS-u jest dokładnie taka jak ten ich zwolennik.

i nie jest oznaką tego, że tego kraju się nie kocha, może być tragicznym przejawem bezradności. Polska jest pod okupacją "dojnej zmiany" która dla własnych interesów skłóciła kraj, skłóciła naród, uczyniła go słabym i niewiele liczącym się. Jak trzeba nienawidzić (lub jak bardzo zachłannym trzeba być) by coś takiego zrobić Ojczyźnie?

... U naszych zachodnich sąsiadów panuje powszechna zgoda: wszyscy od komunistów do nazistów ( jedynie czasem coś tam bąkną Zieloni ) popierają Pakt Energetyczny Merkel Putin. Chyba przesadziliśmy z tym bohaterskim, romantycznym i niestety osamotnionym zrywem. Niepotrzebnie narobiliśmy sobie mnóstwo wrogów ( wypróbowanych wrogów he he ).A nasze znaczenie w Europie jest wprost proporcjonalne do siły gospodarki i nie ma nic wspólnego z klepaniem po plecach.

Nie samą rurą polski interes narodowy stoi. A klepanie po plecach bywa ważne, bo zawsze jest z kim porozmawiać i pewne rzeczy nieformalnie załatwić, a jak nawet nie ma się z kim po plecach poklepać, to i Czechy naprzeciw nas jawią się jako mocarstwo. Ps. a ta rura to najbardziej jest interes Ukrainy, my bylibyśmy w stanie w miarę zniwelować negatywne jej skutki, a Ukraina nie jest w stanie.

Jak to się dzieje, że grzechy Bułgarii stają się grzeszkami a grzeszki Polski stają się grzechami ? A może odpowiedzią jest jednak rura i niemieckie strategiczne interesy ? https://klubjagiellonski.pl/2020/10/13/bulgaria-lamie-praworzadnosc-unia-wreszcie-powiedziala-dosc/

Autor ma w jednym rację, gdzie się spojrzy klika! Tu "wolne" media tam "wolne" media. Jak nie z nami to wróg! A jakie fakty i prawda? No cóż, mało kto dzisiaj skory do zaprzątania sobie tym głowy. Kupą mości panowie...

ja tam swoje lata już mam, zatem dobrze pamiętam, niech pan już tego Jaruzelskiego tak nie naśladuje, jeszcze chwilę a zacznie pan prosić o 90 dni spokoju. Zapewne w tym samym celu co wtedy. Ps. pamiętam pewien ponury żart z okresu gdy w Polsce u schyłku komuny wszystko się sypało, komuniści nieformalnie czasem mówili, że "nie należy kopać leżącego" mając na myśli opłakany stan ich państwa, w odpowiedzieli usłyszeli "tak, trudno kopać leżącego, zwłaszcza jak leży na nas". Teraz jest tak samo, państwo PiS zaczyna się przewracać, problem w tym, że leży na Polsce i rujnuje Polskę, jak wobec czegoś takiego pozostać obojętnym?

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/gospodarka-wloch-porownanie-z-polska-pod-wzgledem-pkb-na-mieszkanca/fdeebfj

Bo skoro u nas tak bogato,a we Włoszech tak biednie, to ja się pytam gdzie ta kasa i ten majątek się podział skoro tego nie widzę? U Obajtka? Ps. No i sam sobie zaprzeczyłeś, skoro stwierdziłeś gdzieś tam wcześniej, że znaczymy tyle co nasza gospodarka, a tu jawimy się jako ekonomiczne mocarstwo to dlaczego wszyscy wokół robią nas mimo to na szaro? ps2. jeśli te dane cokolwiek znaczą, to jak na mój gust znaczą tyle , że to Włochy dzięki migrantom ,covidowi i populistom pikują ostro w dół, a nie że my idziemy w górę, za chwilę skoczymy ich tropem, "nowy wał" to załatwi.

Ludzie jakoś sobie radzą ponieważ w większości są pracowici i zaradni. Poza tym to nie przeszkadza mi specjalnie, że prezes pragnie uczynić z Polski gospodarczą i polityczną potęgę. To taka sympatyczna, nieszkodliwa obsesja.

Pan prezes pragnie własnej władzy i potęgi, i odreagowania jakiś jego obsesji a nie potęgi Polski. I ta obsesja może zniszczyć nasz kraj. Polska nie stanie się potęgą dopóki ludzie są zmuszeni "jakoś radzić sobie". Staniemy się potęgą dopiero jak w strukturach państwa ludzie będą mieli sojusznika, a nie okupanta który ich skubie na każdym kroku, a i to ten proces będzie długotrwały. Póki co dla kultury PO-PiS-u obywatel jest przedmiotem rabunku, jedni i drudzy uważają, że "im się należy" i końca tej patologii nie widać, punkt dla PO jest tylko taki, że aż tak bardzo nas z całym światem nie skłócali, co rokowało pewne nadzieje na przyszłość, punktem dla PiS-u była początkowa ich pomoc najuboższym (to sprytny zabieg, rabuję by wspierać ubogich, kto się doliczy ile przy okazji ktoś tam sobie przywłaszczył?), ale ta nadzieja już prysła, powoli nie mają już komu zabierać by dawać, a zamiast łatwiej, to jest coraz trudniej prowadzić działalność gospodarczą, a inflacja zjada pomoc. Tylko koncerny korzystają, ale impuls które one dają, też nie potrwa zbyt długo. Poza tym koncerny to bezpaństwowe drapieżne "demony", ich potęga bywa silniejsza niż niejednego państwa, nawet jeśli dziś ktoś tworzy takiego "polskiego demona" to jutro taka istota wzgardzi państwem z którego wyrosło i sprzymierzy się z zyskiem, a nie narodem. W tym kontekście danie władzy nawet tak mocno ograniczonej "słudze koncernów" jest wyrazem braku rozwagi (tu mam na myśli oczywiście nie pana z kotem, a kogoś kogo powszechnie nazywa się Pinokiem), no ale jak się nie ma innych ekonomistów to może wyboru nie było?

przyszła mi na myśl. Pan prezes Kaczyński jest jak Bolesław Chrobry (jakie czasy taki chrobry). Niby wielki król, ale jego bezwzględna i kłótliwa polityka sprawiła, że wszyscy nasi sąsiedzi się przeciw nam obrócili. Najazdy z Cesarstwa, Rusi i Czech, a także wewnętrzne bunty sprawiły, że nawet całkiem bystry król jak Mieszko II nic na to nie był w stanie poradzić. Państwo Polskie zostało unicestwione!!! Jedynym szczęściem dla Polski było to, że nasi wydawało się wrogowie sami wystraszyli się "swojego sukcesu" i Kazimierz Odnowiciel z posiłkami cesarskimi i przy współpracy z Rusinami odtwarzał kraj. Czy i tym razem czeka nas podobny los? Oby nie. Żal tylko, że Bolesław Chrobry nie dożył katastrofy jaką sam na nas swoją butą sprowadził. Oczywiście to moja , może nieco subiektywna opinia, ale fakty są faktami, spuścizną jego władzy było czasowe unicestwienie naszego kraju.

Okupacja. Bolesław Chrobry... Czekam na ostateczny cios, by zostać dobity własnym śmiechem.

Zaciekłe działania antypaństowej opozycji uderzają przede wszystkim w państwo polskie. A przywoływany tu Jaruzelski to, przy was, miał chociaż honor. Mimo, że przegrał pogodził się z wyborem większości i jako prezydent zachowywał się przyzwoicie. Wy nie potraficie przełknąć porażki i od 7 lat podważacie, gdzie tylko się da, rację (polską) stanu.

w jednym się zgodzę - W. Jaruzelski był człowiekiem honoru, przy nim Kaczyński z całą wokół siebie bandą sprzedajnych klakierów, cwanych oszustów i pospolitych złodziei to godne co najwyżej pogardy i splunięcia w twarz śmiecie
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]