Od piątku 23 maja trwa strajk okupacyjny na Uniwersytecie Warszawskim. Protest organizują Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa oraz Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej. Protestujący zajęli budynek Samorządu Studentów, a na dziedzińcu rozbili namioty. Organizatorzy podkreślają, że akcja to efekt braku dialogu z władzami uczelni w sprawie podstawowych potrzeb bytowych.
Postulaty i obietnice
– Podjęliśmy się okupacji po wyczerpaniu innych sposobów wyrażania naszego niezadowolenia z sytuacji. Funkcjonująca na uczelni stołówka jest niewystarczająca na potrzeby wielotysięcznej społeczności. Rektor już ponad rok temu obiecał uruchomić drugą – mówi Jędrzej, jeden z protestujących.
Strajkujący przedstawili osiem postulatów – pięć skierowanych do Uniwersytetu, trzy do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wśród najważniejszych żądań są: utworzenie publicznych stołówek na kampusach oraz budowa nowych akademików. Studenci chcą, by stołówki działały w ramach uczelni, a nie były prowadzone przez prywatne firmy.
Z protestującymi 27 maja spotkał się powołany przez ministerstwo pełnomocnik ds. studenckich Daniel Kość. Przedstawił stanowisko resortu – jego treść miała zostać przesłana strajkującym w ciągu doby, jednak i tej obietnicy nie dotrzymano.
Rektor nie chce rozmawiać
Protestujący skarżą się na lekceważący stosunek władz UW do ich protestu. W piątek, 30 maja, grupa studentów próbowała przekazać list rektorowi, prof. Alojzemu Nowakowi. Niestety spotkali się z odmową przyjęcia pisma. Film z tego zajścia studenci zamieścili w mediach społecznościowych. Wyraźnie słychać na nim głos rektora Nowaka, który stwierdza, że protestujący „nie są dla niego partnerami do rozmowy”. Wcześniej z delegacją protestujących spotkał się prorektor UW ds. studenckich prof. Maciej Raś oraz dziekana Wydziału Socjologii UW prof. Julia Kubisa. Rozmowy nie przyniosły przełomu. – Ciągle powtarza się argument, że nie powinno nam zależeć, żeby to uniwersytet prowadził stołówkę, że wystarczy znaleźć inwestora – mówi Gabriela, studentka UW. – Nie zgadzamy się z tym. Uniwersytet powinien kierować się dobrem społeczności, a nie kalkulacją zysków.
Wieczorami osoby protestujące są odcinane od reszty kampusu, m.in. od dostępu do toalet. Studenci twierdzą, że są celowo izolowani przez ochronę uniwersytecką. Zapowiadają, że nie zakończą strajku, dopóki nie otrzymają pisemnego potwierdzenia realizacji postulatów.
Jest super, więc o co ci chodzi?
W komunikacie wydanym przez Uniwersytet Warszawski władze uczelni odcinają się od studenckich postulatów i zapewniają, że funkcjonująca stołówka jest wystarczająca, bo przecież wydłużono godziny jej pracy, a miejsc w akademikach nie brakuje. Zapewniają też, że trwają rozmowy dotyczące funkcjonowania stołówki w przestrzeni Biblioteki Uniwersyteckiej.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















