Strefy zatrzymanego czasu

Jezus mu odpowiedział: "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". Łk 9, 62
Czyta się kilka minut

Oglądanie się wstecz może przybierać różne formy - czasem formę psychoterapii duszpasterskiej. Wtedy gdy orkę trzeba prowadzić na kamiennym terenie wśród dzikich porostów, miło jest rzucić okiem na równe skiby żyznej ziemi zoranej poprzednio. Chciałoby się wówczas cofnąć czas i powrócić do pracy we wcześniejszych warunkach.

Wyrazy podobnej tęsknoty pojawiają się ostatnio szczególnie często w dyskusjach o katechizacji. Pełne nostalgii komentarze informują, że najpiękniejsza była katechizacja prowadzona poza terenem szkoły i że należałoby jak najszybciej do niej wrócić. Owszem, była. Prowadzono ją jednak w zgoła innych realiach. Lekcja religii stanowiła wtedy w wielu ośrodkach jedyną alternatywę dla młodzieży wychodzącej ponad przeciętność. Niektórzy szli na katechezę, by podkreślić swój nonkonformizm i sprzeciw wobec instytucjonalnego kłamstwa. Czasem wystarczył akompaniament gitarowy, by tę młodzież zainteresować i zapalić. W realiach współczesności nie sposób przywrócić tamtego czasu, lecz trzeba szukać nowych form, które ułatwią dotarcie do młodego pokolenia z przesłaniem Ewangelii.

Młody ks. dr Stefan Wyszyński w okresie, gdy podczas wojny przebywał w Kozłówce, wysoko cenił okazywaną mu życzliwość rodziny Zamoyskich. Z goryczą komentował natomiast niektóre oceny formułowane podczas towarzyskich spotkań z udziałem innych arystokratycznych rodzin. Mawiał wtedy: "Jak ci ludzie nie rozumieją, że pewien czas odszedł już na zawsze. Dla nich bowiem czas się zatrzymał na tym, co było najpiękniejsze przed wojną, i myśleli, że kiedy tylko wojna się skończy, powrócą znowu herby, karoce, koligacje. Nie dociera do nich, że tamten świat definitywnie przeminął i po wojnie wszystko będzie zupełnie inne".

W zasięgu naszego spojrzenia szybko wzrasta zupełnie inny świat. Nostalgiczne przenoszenie do niego prostych wzorców z przeszłości poprawia samopoczucie, ale jest mało skuteczną formą ewangelizacji. Nie łudźmy się, że na szlaku poszukiwania królestwa Bożego najważniejsze jest tworzenie stref zatrzymanego czasu. Nostalgiczne zapatrzenie w przeszłość może najwyżej opóźnić rozpoczęcie żniw.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2008