Strach ma żółte i zielone oczy

Opozycja w Kirgizji lansuje nowy rewolucyjny kolor: podczas pikiety przed gmachem parlamentu w stolicy kraju, Biszkeku, demonstranci nosili żółte stroje. Kolor ten zaczyna działać na prezydenta Askara Akajewa jak czerwona płachta na byka. W licznych wywiadach i przemówieniach podkreśla on, że nigdy nie pozwoli na powtórzenie się wariantu gruzińskiego i ukraińskiego u siebie. Aksamitne rewolucje w bratnich krajach WNP uważa za szkodliwe, bezprawne i sowicie opłacane przez Amerykę.
Czyta się kilka minut

Przed wyznaczonymi na 27 lutego wyborami parlamentarnymi, w których znaczącą liczbę mandatów ma szansę zdobyć zjednoczona opozycja, rosną obawy władz o ich przebieg i wynik. Jeszcze większy lęk budzą perspektywy październikowych wyborów prezydenckich - Akajew rządzi Kirgizją od 1990 r., trudno będzie znaleźć wybieg, by “demokratycznie" uzasadnić jego kolejną kadencję. Opór społeczny wzbudzą zapewne próby osadzenia na tronie któregoś z członków rodziny prezydenta. Rozważana jest reforma konstytucyjna, w myśl której realna władza zostanie przekazana premierowi, premierem zostanie Akajew, a prezydentem - wszystko jedno kto, choćby diabeł. Władze zapewniają, że nie dopuszczą do destabilizacji sytuacji w kraju; uważany za najważniejszego rywala “obozu władzy" w walce o fotel prezydencki eksminister bezpieczeństwa Feliks Kułow siedzi w więzieniu; opozycja się jednoczy i zgłasza gotowość do walki o władzę. Co wyniknie z tego kłębowiska sprzeczności? A trzeba dodać, że w słabej, biednej i nieudolnie rządzonej Kirgizji do głosu może dojść jeszcze jedna barwa: zielony kolor islamu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2005