Stan niewystarczalności

Tommaso Landolfi, MORZE KARALUCHÓW, wybór i posłowie Anna Wasilewska, przeł. Halina Kralowa, Anna Wasilewska, Biuro Literackie, Stronie Śląskie 2016
Czyta się kilka minut

Takim mianem Tommaso Landolfi, włoski prozaik, dramaturg i poeta, określał życie. Egzystencja człowieka jest wybrakowana, zarażona wirusem, który ostatecznie czyni ją nieznośną. Nic tej chorobie nie może zaradzić, a już z pewnością nie może jej uleczyć literatura, ale ta ostatnia stanowi przynajmniej refugium, w którym możemy się schronić. Nie po to, by biernie przyglądać się postępującej destrukcji, lecz po to, by korzystając z groteski i absurdu zachować godność w obliczu życiowych zniszczeń. W opowiadaniach Landolfiego pojawiają się osobliwe postaci i stwory: ojciec Kafki, który przyjmuje formę wielkiego pająka, manekin, który jest żoną Gogola, wyłaniająca się z ciemności zjawa, każdej nocy składająca pocałunek na ustach bohatera i wysysająca z niego życiową energię, zbuntowane słowa, które domagają się zamiany znaczeń na inne, bardziej odpowiadające ich brzmieniu. Życie być może i jest niewystarczalne, ale proza Landolfiego ma wszystko, co czytelnikowi potrzebne. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2016