Reklama

Spór w rodzinie (dominikańskiej)

Spór w rodzinie (dominikańskiej)

11.09.2017
Czyta się kilka minut
Ojciec prof. Andrzej Potocki OP napisał list otwarty do prowincjała zakonu, o. Pawła Kozackiego, z prośbą o interwencję w sprawie publicznych wypowiedzi swojego współbrata o. Pawła Gużyńskiego.
O. PAWEL GUżYNSKI / FOT. PIOTR BLAWICKI / EAST NEWS
O. PAWEL GUżYNSKI / FOT. PIOTR BLAWICKI / EAST NEWS
D

Definiując się dziś jako »duszpasterz i analityk społeczny«, posługę duszpasterską Kościoła o. Paweł uparcie postrzega przez pryzmat polityki, co daje mu podstawę do nieuprawomocnionych, politycznych insynuacji. Zresztą sam wyraźnie zinstrumentalizowany przez lewicowo-liberalne media i w efekcie wobec nich służebny, daje się wykorzystywać w politycznej grze. Także w walce z katolicyzmem i Kościołem” – czytamy w liście diagnozę działalności o. Gużyńskiego i – na koniec – apel, by powiedzieć „dość tego”.

O. Gużyński, pięć godzin po upublicznieniu listu, odpowiedział o. Potockiemu na Facebooku: „Nawet wówczas, gdy otwarcie popierałeś i chwaliłeś, podówczas jeszcze faszyzującego księdza nacjonalistę, nie przeszło mi przez myśl, aby domagać się zakazu wypowiedzi dla Ciebie”. Dwa dni po tej wymianie zdań, okraszonej licznymi komentarzami katolickich publicystów, a to stających po stronie o. Potockiego („wreszcie głos rozsądku”), a to o. Gużyńskiego („»zaorał« współbrata”), oświadczenie wydał prowincjał o. Kozacki, który zamierza powołać specjalną komisję i „zbadać publiczne wypowiedzi
o. Gużyńskiego w dialogu z zainteresowanym i oskarżycielami”. ©℗

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ojciec Gużyński wydaje się dzielnie zastępować duszpasterza opozycji totalnej księdza Sowę. Trochę się dziwię ponieważ ojciec Gużyński jest niewątpliwie bardzo wrażliwym i inteligentnym kapłanem. Może jest tak, że ojciec Gużyński stracił z pola widzenia ludzi realnie ( a nie wirtualnie ) skrzywdzonych. Ludzi boli raczej to, że stracili domy ( afera reprywatyzacyjna ) czy też oszczędności całego życia ( afera Amber Gold ) a nie to, że rządząca partia wymieniła w sądach i w TVP ludzi "obcych" na "swoich". W swoich opiniach ojciec Gużyński jest ostatnio tak monotonnie jednostronny i przewidywalny, że aż mdli.

a prawda jest, jak zwykle, gdzieś pośrodku

Brawo braciszkowie, pokarzcie jak prawdziwy katolik ze swym bratem potrafi się pożreć. Nie wiem czego ich uczą w tych seminariach, ale Chrystusowego przekazu za wiele chyba tam nie ma. Wygląda mi na to, że ojczulkowie się nudzą, czasu im zbyt wiele do dyspozycji zostaje to i upust swej głupocie dają. Będzie powołana komisja - super. Sprawą zajmie się jeszcze kilku ojczulków, którzy nic lepszego do roboty nie mają. Może by tak wpadli na pomysł pójścia do ludzi, zbłąkanych owieczek, nawiedzić z posługą hospicja, starych i schorowanych. Pewnie, o wiele przyjemniej na fejsie się lansować, donosy pisać. Cóż jacy pasterze takie owce i wice wersa.

Księża mają różne zdania w różnych kwestiach i to jest rzecz chyba normalna. We Włoszech niegdyś sporo księży popierało partię komunistyczną i potrafili to ( jakimś cudem ) łączyć z posługą kapłańską. A tu dla równowagi kilka słów znanego benedyktyna ojca Leona Knabita: " PiS wprowadza zmiany, porządkując dotychczasowy bałagan”. - Dla dobra Polski temu rządowi trzeba pomóc w przeprowadzaniu reform, a nie lecieć z buzią o pomoc do obcych narodów – mówi. - Było tak, już ze Szwedami, z Rosją, z ZSRR, no i teraz Niemcy, NIEMCY, będą uczyły Polskę demokracji i będą jej broniły przed Polakami" dodał czcigodny benedyktyn.

Czekam na podobną interwencję w stosunku o ks. Rydzyka. Wielu przez niego zrazilo się do kościoła.

Cieszę się, że polski kościół ma takich ludzi jak O.Paweł.

Nie ma takiej tezy stawianej przez pana redaktora Tomasza Lisa, której by czcigodny dominikanin nie przytaknął. Wiadomo - Tomasz Lis - przykładny ojciec rodziny i bezstronny obserwator polskiej sceny politycznej. Doprawdy przedniego mistrza wynalazł sobie ojciec Gużyński. A może odwrotnie: dostrzegając brak asertywności u ojca Gużyńskiego i jego parcie na szkło redaktor Lis znalazł sobie wygodną tubę propagandową dla swoich - często kontrowersyjnych - tez.

Dopóki szatańskie nasienie z Torunia cieszyć się będzie ze strony episkopatu pełnym przyzwoleniem na swą diabelska robotę - dopóty nie ma mowy o jakichkolwiek przebłyskach instynktu samozachowawczego wśród polskich biskupów. Szykany wobec o. Gużyńskiego to potwierdzenie tej tezy. Biskupi już kiedyś wsparli Targowicę - i cóż z tego, że potem niejeden z nich zawisł..
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Podobne teksty

Tomasz Terlikowski, Błażej Strzelczyk
Ks. Adam Boniecki, O. Józef Puciłowski, Artur Sporniak

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]