Reklama

Ładowanie...

Soundtrack do życia

17.04.2017
Czyta się kilka minut
Filip Łobodziński: Muzyki trzeba słuchać, żeby ją usłyszeć. Inaczej ona po prostu jest, a my się z nią mijamy.
Fot. Maciej Zienkiewicz dla „TP”
K

KAJETAN PROCHYRA: Czy w Polsce słucha się tylko refrenów? Jacek Kaczmarski potrafił porwać tłumy, ale uznanie jego „Murów” za hymn Solidarności jest koronnym dowodem na to, że Polacy tekstu w piosence nie słyszą.

FILIP ŁOBODZIŃSKI: Śmiała teza i brzmi atrakcyjnie. Oczywiście nie można tego powiedzieć o wszystkich. Gdyby jednak wziąć odbiorcę masowego – cokolwiek to znaczy – to rzeczywiście przejawia on dość niski poziom przyswajania treści. Chwytliwość refrenu to dla mnie bardziej forma niż treść. Kaczmarski to też zresztą chyba nie było masowe zjawisko. Po prostu obracaliśmy się w środowisku, które masowo Kaczmarskiego słuchało, ale gdyby ruszyć w lud, to nie wiem, czy byłby on rzeczywiście tak bardzo i dogłębnie znany. A nawet większość tych, którzy Kaczmarskiego słuchali, z „Murów” zapamiętała początek.

Być może Polacy słuchają...

18561

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]