Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Sny Szukielów

Sny Szukielów

23.06.2009
Czyta się kilka minut
Jednemu księdzu udało się to, czego nie potrafiła państwowa opieka: uratować rodzinę przed rozbiciem.
/fot. Elżbieta Lempp
N

Na ślubie Dorota Szukiel płakała. Nawet zdjęcia z niego nie mają: stypa, nie ślub. Była sobota, 29 maja. Dzień wcześniej Artur Szukiel wyjął ze skrzynki pocztowej sądowe pismo. Postanowili: po ślubie uciekną za granicę. Dorota spakowała tobołki. "Artur - spytała - a może to wszystko sen?".

Nie odpowiedział, bo sam nie był pewien. Szczupły, wysoki, odpala papierosa za papierosem, mówi szybko, jakby słowa miały umknąć: - Gdy człowiek nie czuje, że żyje jak człowiek, to wydaje mu się, że śni.

List

Dorota jęczy: "O Jezu, Jezu". Ma blond włosy, braki w uzębieniu i chory kręgosłup. Jak chwyci ją ból, traci świadomość. - I to są - mówi - chwile ulgi.

Na jawie, która czasem wydaje się snem, sekwencja po sekwencji powraca tamto popołudnie. Jest piątek 15 maja, siedemnasta trzydzieści - zapamiętała, bo...

11711

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]