Śmierć Abla

Bóg nie wejrzał na ofiarę Kaina, co wywołało w nim straszny gniew. Pan uprzedził go, że gniew zamienia się w zło, a zło w grzech, który czyha na nas od kołyski. „Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować”.
Czyta się kilka minut

Kain czuł się dotknięty boską niesprawiedliwością, tym bardziej że okazał ją Ten, od którego akurat oczekiwał pochwał i błogosławieństwa. W swoim mniemaniu nie zasłużył na takie traktowanie. Zachował się jak wielu z nas w podobnej sytuacji, dotkniętych fałszywym oskarżeniem czy złym słowem przyjaciela. Bóg pouczył go, jak ma się zachować. Nie ma już mowy o tym, że nie przyjął ofiary Kaina. Zwraca się tylko do niego. Nie do Abla. Słowa Pana mają sens niejasny, ale jakoś je rozumiemy. Zwraca się do sumienia i rozumu Kaina. Mówi mu: nie daj się zniewolić nienawiści. W wierszu następnym dowiadujemy się, że bracia spotkali się, o czymś rozmawiali, pewnie się pokłócili i scenę kończy śmierć Abla. Na znanym barokowym obrazie z Muzeum Prado potężny mężczyzna leży powalony obok płonącego stosu ofiarnego. Przerażony sobą Kain, trzymając się za głowę, odchodzi. Niebiosa się otwierają i strwożeni aniołowie w szkarłatnych szatach (a może i sam Bóg) są świadkami pierwszego opisanego w Torze morderstwa.

Są dwie odmienne interpretacje śmierci Abla pośród żydowskich myślicieli. Najczęściej jest przedstawiony jako niewinna ofiara czystego zła. W innym czytaniu odpowiedzialność za bratobójstwo rozkłada się inaczej. W pierwszej z tradycji znaleźć można obraz szeolu, w którym znalazł się Abel i stamtąd wzywał Boga do zemsty na wszystkich potomkach Kaina. W dziele powstałym w I lub II wieku wspólnej ery, a zatytułowanym „Testament Abrahama”, Abel przedstawiony jest jako sędzia, który oddziela dusze ludzi dobrych od złych. Bóg rzecze, powołując trybunał: „Wiem, że tylko człowiek może sądzić człowieka. Tak się powinno dziać. Niech potomkowie Abla sądzą ludzkie dusze, aż przyjdzie w swej chwale Bóg i wtedy dusze staną przed trybunałem złożonym z dwunastu plemion Izraela”. A ostateczny osąd należeć będzie do Boga – i nie będzie już podlegać zmianom.

Wedle jednego z midraszy Abel jest opisywany niemal jak święty, bezgrzeszny, ofiara ludzkiego zła. Bóg przez Abla błogosławi wszystkich sprawiedliwych i dobrych ludzi. Dodaje się przy tym, co obraz z Prado potwierdza, że Abel był silniejszy od Kaina, ale z litości ocalił życie brata.

Ziemia, na której zginął Abel, pozostała na zawsze ugorem. Nie chciała przyjąć jego krwi. Długo leżał niepogrzebany. Adam i Ewa płakali nad ciałem syna, nie wiedząc jeszcze, czym jest grób, pochówek. Nauczyła ich tego gołębica, która zobaczywszy nieżywe pisklę, wygrzebała dół i tam jego ciało zasypała. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2020