Słuchajcie Franciszka

„To byłoby niezłym zadaniem domowym: pomyśleć, kiedy naprawdę poczułem bliskość Pana, kiedy usłyszałem, że muszę zmienić życie, być lepszym, przebaczyć komuś?” – mówił papież podczas mszy w Domu św. Marty 24 kwietnia.
Czyta się kilka minut

Bardzo dobrze pamiętam moment, kiedy miałem jasność, że Bóg mnie „zauważył”. To był jeden z wrześniowych dni w 1990 r., około godziny 10., gdy byłem na wagarach. Spotkałem jezuitę, który zadał mi banalne pytanie: „Czy chcesz służyć do mszy świętej?”. I mimo że to być może rzecz błaha, wywołała pęknięcie, które ukierunkowało całe moje życie. To spotkanie było początkiem lawiny, która dalej spada z góry. Po drodze podjąłem kilka ważnych decyzji, dzięki którym dziś jestem zakonnikiem i księdzem.

Bliskość Pana w tamtym momencie nie była jakimś emocjonalnym doświadczeniem, ona była raczej przekonaniem, że dzieje się coś ważnego, coś, czego nie rozumiem, coś, czego skutków kompletnie nie mogłem przewidzieć. I co istotne, a czego doświadczył zapewne Szaweł pod Damaszkiem, takie spotkanie nie jest wydarzeniem, które należałoby z pietyzmem nieustannie wspominać i pragnąć do niego wracać – nie ono jest najważniejsze.

To Franciszkowe „być lepszym”, oprócz rozumienia dosłownego – zmiany swoich czynów, ma także znaczenie głębsze – zmiany swojego myślenie na lepsze.

Rodzi się przekonanie, że po spotkaniu z Panem życie nabiera sensu, rozumianego jako zadanie, cel.

Konsekwencją skrzyżowania się moich dróg z Jego jest także przebaczeniem: najpierw sobie – tego wszystkiego, co sprawia, że się oskarżam (słabości, grzechy), a później innym. Przebaczenie nie jest moralnym imperatywem, ale jest konsekwencją miłości, jakiej sam doświadczam w spotkaniu. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2015