Słaby towar na kiepskim targu

Taśmy prawdy Renaty Beger pokazywały kulisy politycznego kupczenia stanowiskami. Wybór prezesa NBP dowiódł jednak, że dziennikarstwo śledcze w Polsce nie jest konieczne. Tym razem bowiem handel - niczym sprzedaż trzody na targowisku - odbywał się przy otwartej kurtynie i mógł być od początku (czyli od godz. 9.00, kiedy miało odbyć się głosowanie) do końca (czyli do 21.30, kiedy to wreszcie, po kilkakrotnym przekładaniu odbyło się głosowanie) podziwiany przez opinię publiczną.
Czyta się kilka minut

"Słaby merytorycznie, bez doświadczenia ani odpowiedniego wykształcenia, i dlatego go... poparliśmy" - tak z rozbrajającą szczerością wyjaśnił "Faktowi" powody, dla których LPR głosował za kandydaturą Sławomira Skrzypka, prominentny działacz tej partii. Zapomniał dodać tylko, że owo poparcie spowodowane było także: kwotą pół miliarda złotych na realizację obietnic Giertycha, fotelem sekretarza stanu w Komitecie Integracji Europejskiej, miejscem w radzie nadzorczej TVP oraz obietnicami stanowisk w zarządzie NBP i spółkach Skarbu Państwa. Samoobrona żądała mniej, ale i ona swoje dostała.

Nieco inaczej widzi to premier. Pytany przez dziennikarzy, co skłoniło LPR do poparcia jego kandydata na prezesa NBP, Jarosław Kaczyński odpowiedział skromnie: "To jest kwestia moich umiejętności perswazyjnych". Nie sposób się z nim nie zgodzić, że są to zaiste możliwości wielkie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2007