Mehoffer na plebanii: czy Kościół zawsze potrafi zadbać o dzieła sztuki, które posiada?

Historia sztuki w seminariach to jedynie 45 minut w tygodniu przez jeden semestr. Księżom może brakować nie tylko kompetencji, ale wręcz świadomości tego, czym się opiekują.
Czyta się kilka minut
Odnaleziony na plebanii w Andrychowie tryptyk Józefa Mehoffera "Powstanie Warszawskie" trafił do Muzeum Narodowego w Krakowie. Kraków, 13 stycznia 2026 r. // Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
Odnaleziony na plebanii w Andrychowie tryptyk Józefa Mehoffera "Powstanie Warszawskie" trafił do Muzeum Narodowego w Krakowie. Kraków, 13 stycznia 2026 r. // Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Przez 80 lat nie było nawet pewne, czy ten obraz istniał. Okazało się, że późne dzieło Józefa Mehoffera, alegoryczny tryptyk „Powstanie Warszawskie”, spokojnie wisiał sobie na plebanii kościoła pw. św. Macieja w Andrychowie. W jadalni.

Takich historii było więcej: w listopadzie 2025 roku historycy sztuki z UJ odkryli nieznane dzieło Wita Stwosza – 54-centymetrowy krucyfiks sprzed 1496 r., który, nie zwracając niczyjej uwagi, wisiał w zakrystii kościoła cystersów w Mogile. Ale najsłynniejsza to ta z 1964 r.: badaczki z PAN zobaczyły w pokoju proboszcza w Kosowie Lackim przedstawienie ekstazy św. Franciszka – pędzla El Greca. Ksiądz zresztą miał je ocalić spośród gratów do spalenia.

– W naszych zbiorach mamy np. przepiękną gotycką figurę Madonny z XV w., odnalezioną w kawałkach na strychu jednej plebanii – mówi ks. dr Paweł Batory, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Rzeszowie.

Wielu księży próbuje omijać nadzór konserwatorski

Kościół posiada niezliczone dzieła sztuki i zabytki. Czy zawsze umie zadbać o ich stan i ekspozycję? W Polsce zabytkowe świątynie często zamknięte są na głucho, a wielkie dzieła chowa się za klauzurą. Choć są wyjątki. – Np. w Bieczu po kościele oprowadza miejscowe muzeum – opowiada ks. Batory. – Ale udało się to wypracować po latach i nie bez oporu proboszczów.

Jak dodaje, wciąż wielu księży odbiera nadzór konserwatorski jako opresję i próbuje go omijać. Poza dużymi ośrodkami turystycznymi problemem są też fundusze. Nawet dla muzeów diecezjalnych. – W świetle polskiego prawa nie są muzeami, lecz prywatnymi kolekcjami, co zamyka drogę do dotacji – wyjaśnia ks. Batory.

Historia sztuki w seminariach to tylko jeden semestr po 45 minut tygodniowo, w niektórych diecezjach mniej. W efekcie księżom może brakować nie tylko kompetencji, ale wręcz świadomości tego, czym się opiekują. Więc może cenniejsze obiekty powinny trafiać do muzeów?

– Idealnie, jeśli sztuka sakralna może być eksponowana in situ – mówi ks. Batory. – Gdy to niemożliwe, szuka się rozwiązania najlepszego, również dla dzieła.

Andrychowski tryptyk trafił do Domu Józefa Mehoffera, oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie można go już zobaczyć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 04/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Skarby plebanii