Sensacje z niecki

Horror! Aż 70 ton toksycznych śmieci z Salwadoru płynie do Polski! Wylądują w Dąbrowie Górniczej! Zgroza!
Czyta się kilka minut

Tyle polskie mniej lub bardziej brukowe media, jak zawsze rozważnie, odpowiedzialnie i sensownie informujące nas o tym, co się zdarza w wielkim i mniejszym świecie, o wszechświecie nie wspominając. Oczyma wyobraźni widzę tytuły gazet salwadorskich: Horror! Polacy zarabiają na naszych śmieciach! Dlaczego nie zbudowaliśmy w Salwadorze nowoczesnej spalarni? Tuczymy Polaków naszymi salwadorskimi odpadami!

Zgroza! Mamy jeden z najnowocześniejszych na świecie zakładów utylizacji odpadów? Tak. Zarabiamy na tym? Tak. Czy to niebezpieczne dla środowiska? Nie. Ale podjudzeni przez histeryczne brukowce mieszkańcy Dąbrowy Górniczej gotują się do blokad w walce o zdrowie swoje i swych dzieci, podczas gdy problem leży gdzie indziej. Zostaliśmy omamieni chwytliwym hasłem „Bój się śmieci obcego swego (zwłaszcza salwadorskiego) jak siebie samego”, i konsekwentnie wzruszamy ramionami wobec prawdziwych, codziennych zagrożeń. Przypomnę, że polskie miasta obok bułgarskich należą do najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Przez ok. 150–200 dni w roku w niektórych „metropoliach” w ogóle nie powinniśmy wychodzić z domu. Których? W grodzie Kraka – zgodnie 3. miejsce w kilku rankingach – oraz w Nowym Sączu, Gliwicach, Zabrzu, Sosnowcu i Katowicach. Tyle europejska pierwsza dziesiątka. Dąbrowa Górnicza zapewne też nie może pobierać od turystów taksy klimatycznej za jakość powietrza – ale koncentruje się na walce z utylizacją śmieci z Salwadoru.

Astma, rak i wiele innych chorób wynikających z zanieczyszczenia cząstkami stałymi, które wdychamy – czy to spektakularne? „Panie, tutaj zawsze tak było – słyszę od sympatycznych mieszkańców Krakowa – no i co się da zrobić? Takie położenie w niecce”. Wydaje mi się, że spośród europejskich miast nie tylko bułgarskie Pernik i Płowdiw są położone w niecce, a wszystkie dają sobie radę z niezabijaniem swoich mieszkańców lepiej niż Kraków. Ale może to opar tak na mnie działa, i po prostu majaczę, podtruty.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2014