Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Scenariusze dla polskich regionów

Scenariusze dla polskich regionów

01.06.2014
Czyta się kilka minut
Kwestią decydującą dla województw jest stopniowe przesuwanie granic decentralizacji.
Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego
N

NATALIA SROMEK: O regionach mówi się, że są lokomotywami kraju. Zgadza się Pan z tym?
JACEK WOŹNIAK: Z jednej strony przyzwyczailiśmy się do tego, że regiony są ważnym zasobem rozwojowym kraju, który sprzyja wzrostowi gospodarczemu, społecznemu i cywilizacyjnemu. Z drugiej strony brak jest aktualnie przyzwolenia społecznego i politycznego do wprowadzenia takich zmian ustrojowych, które znacznie wzmocniłyby formalne kompetencje samorządu regionalnego.
Dlaczego?
Już teraz mamy najbardziej zdecentralizowany model polityki rozwoju regionalnego wśród nowych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Z pewnością w polskiej debacie pojawi się pytanie, jak silnie wzmacniać samorząd regionalny. Jest ono zasadne, gdyż w Europie dostrzegamy wstrzemięźliwość w tej kwestii. Przykłady Katalonii, Walonii i Flandrii czy Szkocji pokazują, że przy zbyt dużej samodzielności regionów państwa narodowe mogą zacząć się kruszyć.
Silne regiony nie powinny też oznaczać przekazywania samorządom kolejnych zadań, za którymi nie idą pieniądze na ich realizację.
Taka teza jest prawdziwa w odniesieniu do usług publicznych, np. szkolnictwa czy transportu komunalnego. Ale lwia część pieniędzy, które polskie regiony przeznaczają na rozwój, pochodzi z funduszy europejskich. Pojawiają się pytania. Co się będzie działo z polskimi regionami po 2020 r., kiedy środków z polityki spójności będzie znacznie mniej? Czy będziemy w stanie znaleźć własne źródła finansowania? Czy przyszły model rozwojowy będzie wzmacniał polskie regiony, czy raczej rząd krajowy?
Jak Pan sądzi, na co wtedy postawimy?
Nie jesteśmy z góry skazani na żadne z tych scenariuszy. Jednak niebawem może się okazać, że doszliśmy do granic decentralizacji w Polsce, biorąc pod uwagę zarówno uwarunkowania i doświadczenia europejskie (związane z doświadczeniami krajów, w których zbyt silny jest nurt separatystyczny), jak i czynniki krajowe, ale przede wszystkim problem pieniędzy dla regionów po 2020 r. Jeśli ich zabraknie, regiony będą słabnąć. Środki unijne z pewnością nie mogą być jedynym źródłem finansowania rozwoju województw, ale powinny go pobudzać. Regiony muszą postawić na lepsze wykorzystanie własnych potencjałów, na wyspecjalizowanie się w kilku wybranych dziedzinach na podstawie tzw. inteligentnych specjalizacji, aby po roku 2020, kiedy zmniejszą się fundusze UE, województwa nie popadły w stagnację. Wciąż mamy też dużo problemów hamujących rozwój na poziomie krajowym – jak choćby infrastruktura szybkiego transportu kolejowego – których regiony nie rozwiążą za władzę centralną. Dlatego też nie zawsze decentralizacja może być najbardziej efektywnym rozwiązaniem z punktu widzenia polityki rozwojowej i innowacyjnej kraju.
Co zrobić, by nie zmarnować potencjału regionów i pieniędzy, które mamy teraz do dyspozycji?
Ważne jest budowanie zdolności instytucjonalnej, w szczególności tworzenie takich instytucji, które w sposób trwały będą wspierały rozwój. Z tym związana jest umiejętność współpracy, szukania partnerów zarówno w otoczeniu zewnętrznym, jak i wewnątrz regionu. Kluczowa jest także jakość planowania strategicznego. Te potencjały są ze sobą powiązane i bardzo istotne. Przy obecnej konstrukcji polskiego ustroju region nie ma kompetencji regulacyjnych – i tu, niestety, widać słabość naszego państwa.
Jaka jest przyszłość wolności regionów?
Kwestią decydującą jest proces przesuwania granic decentralizacji. W perspektywie krótkoterminowej obszar wolności prawdopodobnie będzie się poszerzał, ponieważ sprzyja mu przyjęty teraz model i unijne instrumenty finansowe. Po 2020 r. możliwe są jednak różne scenariusze nie tylko postępu, ale także regresu. Będzie to uzależnione zarówno od koniunktury politycznej w UE dla regionów, w tym także w polityce spójności, ale również od efektywności państwa polskiego i wizji strategicznego przywództwa.

JACEK WOŹNIAK jest pełnomocnikiem Zarządu Województwa Małopolskiego ds. Planowania Strategicznego. Podczas VII Konferencji Krakowskiej wygłosi referat pt. „Regiony polskim potencjałem rozwojowym?”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]