Reklama

Sadźcie drzewa

Sadźcie drzewa

05.03.2017
To nie minister Szyszko wyrżnął w pień te tysiące drzew.
O

On, wraz z Sejmem, rządem i prezydentem, idiotycznymi regulacjami otworzył jedynie drzwi, przez które natychmiast ruszyły z piłami setki rodaków żądnych kasy i niemyślących o niczym innym poza nią.
Jasne, trzeba bardzo dbać o jakość rządzących, bo dziś są drzewa, a za parę elekcji na fali kolejnego buntu czy protestu do koryta może dorwać się ktoś, kto zdepenalizuje na przykład zabójstwa (albo porwania) przeciwników politycznych. I znów – on do niczego nie zmusi, on tylko pozwoli. Czy będzie to jednak jego wyłączna wina, że zaraz znajdą się tacy, co chwycą za widły, młotki i kałachy i pobiegną zaprowadzać czystość w społeczeństwie, robiąc nam tu drugą Rwandę?
Media, w których wciąż tumanią politycy, eksperci i liderzy, odwracają uwagę od brutalnej prawdy, że oni przecież do niczego nas pod pistoletem nie nakłaniają. Całą tę werbalną i formalną nienawiść, całą społeczną...

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

ieprz pan - bez decyzji Szyszki, te wszystkie ciemniaki zwyczajnie by nie mogły rżnąć lasów przykład z mojej ulicy niemal: dwa lata budowy zmusiły dewelopera do zabezpieczenia wielkiej lipy obudową z desek i oponami dwa lata.. w zeszłym tygodniu drzewo ścięto Gdy znany król zostawił Polskę murowaną, to nie on osobiście murował - ale stworzył warunki do murowania. Gdyby stworzył warunki do uczynienia z Polski pustyni - to byśmy mieli pustynię

ale tej nie rozumiem. Przecież Szanowny Pan napisał to samo, co Autor. Jakiż więc tutaj powód do krytyki? Pomijam, że niewyszukanej.

jak ktoś pieprzy to się nie pisze że soli.. Ale do rzeczy: "otworzył jedynie drzwi" to nie to samo co "spowodował" Politycy powodują - każde ich słowo to czyn - tysiące czynów. To mam na myśli. Autor sobie moralizuje, a tu znowu Polska murowana - oddrzewiona, z polbrukiem. Jaki jest lud - każdy widzi. To ten sam lud, który wiesza psy w lesie, pali śmieci w piecu.. Dziecko by wiedziało, że pozwolić na wycinkę, znaczy - wyciąć Więc to miałem na myśli.

Rozumiem wzburzenie wycinką, sądzę, że p. Hołownia miłosiernie wybaczy słowa o pieprzeniu. A Szyszko i wycinający są siebie warci.

Mam dosyć duży kawał ziemi, z drzewami i bez. Ścinałem dziesiątki, sadziłem setki a może tysiące. To o moich kompetencjach w sprawie;) Btw, nigdy nie miałem problemów z uzyskaniem zezwolenia na wycinkę. +++ O ile poprzednia ustawa była idiotyczna i absurdalna w sposób jedynie dla miejskich 'ekologów' nieoczywisty, to zmiany wprowadzone przez PiS są szczytem głupoty i absurdu w drugą stronę. W poprzedniej ustawie zezwoleń armii urzędników wymagało wycięcie ledwie co wyrosłych krzaków czy 10-letnich młodziaków, co dla każdego, co ma ogród i olej w głowie jest po prostu chore. I wystarczyło np. radykalnie podnieść kryteria - dajmy na to obwód 80 cm, co odpowiada średnicy ok. 25 cm - a to ledwie 20-25 letnie drzewo, czyli takie, które zdecydowana większość właścicieli sama sadziła albo pozwoliła mu na dziko wyrosnąć. PiS pojechał po bandzie i trudno się dziwić, że po latach totalnych bzdurnych zakazów wielu właścicieli postanowiło skorzystać z okazji i wyciąć to, co od dawna chcieli. Albo i na zapas - bo z pewnością wielu tak jak i ja od początku przeczuwało, że akurat ten pisowski megahumbug nie utrzyma się długo. Jednak czynienie z nich wręcz jedynych winnych wycince czy choćby zrównywanie z Szyszką - to zdecydowanie przekroczenie granic zdrowego rozsądku przez autora. I ta sugestia, że to MY wycinamy. No nie Panie Szymonie. Sejm jest od ustanawiania dobrego prawa, a to musi ograniczać niektóre nasze wolności. Dla przykładu, ustawy antynarkotykowe są w znakomitej większości powszechnie akceptowane, a przecież o wiele bardziej restrykcyjne, ograniczające nasze swobody. Takich przykładów wiele. To MY, naród, sięgamy sprzedajemy, kupujemy i zażywamy narkotyki? Parlament jest od uchwalania pożytecznego dla wszystkich prawa, rząd od jego wykonywania. Nie, to nie MY jesteśmy w pierwszym rzędzie winni złym rządom i złemu prawu.

W pełni zgadzam się z Autorem artykułu i cenię bardzo takie słowa. Tak bardzo brakuje takich właśnie postaw, które z pozoru wydają się jakieś niedzisiejsze może trochę archaiczne ...a przecież jedynie słuszne! Tak bardzo teraz to co nazywa się chrześcijańskie jest dalekie od ewangelii.

"To, że oni na górze przymykają oczy na fakt, że młodzież idzie po krwi i powikłanej, tragicznej historii, krzycząc: „Śmierć wrogom ojczyzny!” To przecież typowe dla nacjonalizmu! A kto rządzi w Polsce ? Czystej krwi nacjonaliści, którzy przekształcają ten kraj w demokraturę!

"Nie dołączę do chóru (często niestety chrześcijańskich, bywa że i w koloratkach) oszołomów widzących w każdym muzułmaninie terrorystę." I dobrze czynisz przyjacielu! Rządzący zrobili ludziom pranie mózgu! Dzięku Bogu nie wszystkim! A odmowa zadeklarowanej przez poprzedni rząd pomocy uchodźcom bardzo źle świadczy o aktualnym rządzie!

Obserwowalny dynamizm zdjęć profilowych. Obecne całkiem niezłe :)

Coś mi jednak jeszcze tu nie gra. Uśmiech jest za szczery i przez to ciut sztuczny. Szedłbym w kierunku uśmiechu Mony Lisy lub przynajmniej red. Mancewicza :)

Niezwykle szlachetne to co czynisz, niestety ponoć piekło dobrymi chęciami jest wybrukowane. Po co na działce sadzić drzewka zakupione w szkółce, pozostaw ją odłogiem a sama zarośnie tym co natura najlepiej zaakceptuje. Popatrz jak pięknie radzi sobie przyroda w Czarnobylu, byle jej nie pomagać, nie uszlachetniać. Te rzesze uchodźców, nędzarzy, chorych i biednych nie wzięło się z woli natury. To człowiek ingerując w naturalny bieg rzeczy zapanował nad zarazami, pomorami, wyeksploatował do maksimum zasoby, rozmnożył się do granic, których sami sobie staliśmy się zawadą. Humanitaryzm wcale nie jest taki piękny jak go się maluje. Bo i cóż po tych kilku, kilkunastu, czy kilku-milionach posadzonych drzewek przez ludzi dobrej woli, chleb nie rośnie w lesie. Cóż po tej złotówce danej na zbożny cel, ratującej umierającego z głodu dzieciaka. To dziecko jednym posiłkiem się nie wyżywi, trzeba będzie wykarczować ileś tam tysięcy drzew i posiać pszenicę. Pewnie, że byłoby pięknie podzielić się tym co nam zbywa, bo zbywa nam coraz więcej. Jednak nigdy nie zaspokoimy głodu, nie zatrzymamy nędzy. Każdy nakarmiony i odziany doda nam kolejnych dziesięciu do ogarnięcia. Człowiek - nie brzmi dumnie. Nasz świat nie jest kolorowy i klarowny, wystarczy kilka miliardów dolarów rocznie aby zlikwidować problem malarii, ot taki jeden amerykański bombowiec strategiczny, a przybędzie nam do wykarmienia dziesiątki tysięcy, żyjących w skrajnym ubóstwie dzieci. To nie jest hipokryzja ani cynizm, to walka o byt. Z tą tabletką dzień po to taki sam numer, dać ją za darmo tym murzynkom…. coby nam imigrantów nie rodziły, naszym kobietom zakazać, bo nasze bobaski są cacy, stać nas na nie, wytnie się trochę drzew, dla swoich nie skoda. Nie ma tu żadnej szlachetności w tym co piszesz, bo tak na prawdę chodzi o spokój własnego sumienia -ja jestem ok. Warstwa prawdziwa jest taka, nasze kobiety mają rodzić by nie powstała dziura demograficzna, by nie wpełzły do nas emigracyjne demony i nas nie wykurzyły. Dla obcych mamy złotówkę dla poprawy samopoczucia własnego, a dla swoich lasu nie skoda.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]