Rozstrzygnął się pojedynek gigantów

Gdyby tylko się sprawdzali, jasnowidzów najchętniej zatrudniałyby koncerny lotnicze. Nigdzie indziej zły pomysł nie wiąże się z tak dużym ryzykiem – i nie chodzi tylko o bezpieczeństwo.
Czyta się kilka minut
 / CHRISTIAN CHARISIUS / REUTERS / FORUM
/ CHRISTIAN CHARISIUS / REUTERS / FORUM

W latach 60. XX w., podczas złotej ery odrzutowców, wierzono, że przyszłością są samoloty ponaddźwiękowe. Gdy trzy dekady później rozwój Azji przyczynił się do boomu w lotnictwie, uznano, że trzeba postawić na wielkie samoloty, zdolne przewozić nawet 800 osób między największymi lotniskami.

A jednak dwukrotnie się pomylono. Ponaddźwiękowy concorde był zbyt drogi w eksploatacji. W minionym tygodniu zaś koncern Airbus ogłosił, że za trzy lata zaprzestanie produkcji modelu A380, największego samolotu pasażerskiego świata. Wśród towarzystw lotniczych maszyna okazała się mniej popularna, niż zakładano: jest rentowna na najdłuższych rejsach, ale już nawet na popularnej trasie Londyn–Nowy Jork (kilkadziesiąt połączeń dziennie) linie wolą używać nieco mniejszych samolotów – za to częściej. Nie wszystkie duże lotniska mogą obsługiwać A380, a dziś pasażerowie coraz niechętniej się przesiadają. Samolot zabiera też stosunkowo niewiele cargo, które na długich dystansach przynosi liniom spory zysk i wpływa na zyskowność połączeń.

Projekt, bez skutku, próbowano reanimować. W zamian za nowe zamówienia Francja chciała nawet dopuścić Chiny do współpracy w produkcji. Z A380 zaczęły chętniej korzystać linie czarterowe (zapowiadając np. dowożenie pielgrzymów do Mekki). Pojedynek gigantów na niebie wygrał więc sprawdzony boeing 747, od którego pierwszego lotu minęło właśnie pół wieku. Ale przyszłość należy do nowych, ekonomiczniejszych modeli amerykańskiego B787 i europejskiego A350. Tak przynajmniej zakładamy dzisiaj. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2019