Reklama

Romanse z pogranicza

Romanse z pogranicza

01.04.2019
Czyta się kilka minut
Powieść Menzel to romans, w którym dystans i przenikliwość głównej bohaterki pozwalają zobaczyć kulturowe zróżnicowanie Podlasia po powstaniu styczniowym.
Od lewej: Iwona Menzel, Piotr Nesterowicz / DAWID GROMADZKI / MAT. PRASOWE
B

Białystok z powieści Iwony Menzel to miasto dziwne i wcale nie budzące sympatii. Tak widzi je bohaterka, szesnastoletnia Augusta, żona niemieckiego fabrykanta, mieszkająca w jego posiadłości – starym polskim dworku, który nie jest dla niej wymarzonym miejscem do życia. Założona przez Rosjan niemiecka kolonia to dla dorastającej dziewczyny, wychowanej w Darmstadt, „kraniec cywilizowanego świata”, część „kolosalnego odwłoku przedpotopowego potwora”, czyli Imperium Rosyjskiego. W Białymstoku przeważają Żydzi, rządzi garstka Rosjan, a Polacy izolują się w niepodległościowych fantazjach po upadku powstania styczniowego. I ten kontekst, ku zaskoczeniu samej bohaterki, okaże się wywrotowy dla jej mało obiecującego życia.

„Po wsze czasy” to obyczajowa historia, w której centrum znajduje się dorastająca kobieta, zmuszona do osiedlenia się na prowincji, wśród antypatycznych ludzi.

Jej niechęć staje się filtrem, przez który oglądamy opisywany świat. To uczucie eksponuje uprzedzenia bohaterki, ale pozwala też na krytyczne obserwacje, związane choćby z uprzedmiotowieniem młodej kobiety, sprowadzonej do roli dzikiego zwierzęcia stawiającego opór instytucjonalnej przemocy starszego męża.

Pobrzmiewają w tej konstrukcji echa Flaubertowskiej Emmy Bovary, choć raczej na poziomie kliszy niż przetworzenia czy aktualizacji tej złożonej postaci. Augusta ucieka w fantazję, ale i z niej powraca. Widzi przemoc relacji międzyludzkich, ale po latach ją obłaskawia, przez co wiele z jej krytycznych obserwacji zostaje tu potraktowanych jako młodzieńcze ekscesy. Udało się z nich ocalić wyłącznie ideał romantycznej miłości, wyraźnie przeciwstawiony instytucji małżeństwa i odłączony od społecznych problemów z nią związanych.

Powieść Iwony Menzel to romans, który dzięki konstrukcji bohaterki i obdarzeniu jej przenikliwością widzenia pozwala zobaczyć kulturowe zróżnicowanie popowstaniowego Podlasia. To historia konwencjonalna i konwencji podporządkowana, ale w ramach gatunkowego schematu dobrze i świadomie wykorzystująca złożoność czasu i miejsca, w którym rozgrywają się romansowe dylematy. W tej powieści to nie fikcja, lecz raczej materialny konkret świata podtrzymuje lekturowe zaangażowanie. ©

Iwona Menzel PO WSZE CZASY, Wydawnictwo MG, Warszawa 2018 


IWONA MENZEL jest z wykształcenia architektem. Za młodu wyjechała do Darmstadt w Niemczech, gdzie zajmowała się urbanistyką. Jako pisarka zadebiutowała w 2000 r. powieścią „W poszukiwaniu zapachu snów”. Od tego czasu wydała wiele kolejnych, m.in. „Zatańczyć czeczotkę” (2002), „Z widokiem na Castello” (2005) i „Nie chodź ciemną doliną” (2006), w których często opowiadała o niemiecko-polskim pograniczu kultur. Obecnie mieszka na Podlasiu.

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]