Róg Nalewek i Gęsiej

Chodźmy na spacer. Po Muranowie...
Czyta się kilka minut
 / Fot. Odbitka w zbiorach ŻIH
/ Fot. Odbitka w zbiorach ŻIH

Nie jest dziś łatwo dojść do dawnych Nalewek.

Musimy wrócić do Nowolipek, przejść do skrzyżowania z Zamenhofa, a potem wzdłuż bloku z narożnym atelier Joanny Klimas. U zbiegu z Dzielną przechodzimy przez bramę po prawej stronie i okrągłe podwórko, kierując się do skrzyżowania z ulicą Andersa. Przechodzimy na drugą stronę – na skwer przy remontowanym dziś Ogrodzie Krasińskich.

Obok zaznaczonej na chodniku linii odwzorowującej granicę getta stoi tu tablica z brązu, zaprojektowana przez Eleonorę Bergman i Tomasza Leca. To tędy 19 kwietnia 1943 r., w wigilię święta Pesach, bramą do getta wchodziła kolumna Niemców: oddziały żandarmerii, Waffen SS i Wermachtu oraz Ukraińców. Druga pojawiła się na rogu Gęsiej i Zamenhofa.

Symcha „Kazik” Ratajzer-Roter, stojący na warcie na rogu Wałowej i Świętojerskiej, wspominał: „Nad ranem, około godziny czwartej, zobaczyliśmy nadciągające niemieckie wojsko od strony Nalewek. Czołgi, samochody pancerne, armatki i kolumny esesmanów na motocyklach. »Idą jak na wojnę« – powiedziałem stojącej obok mnie dziewczynie”.

Esesmanów, którzy mieli wyłapać ukrywających się jeszcze w getcie mieszkańców, przywitały strzały, granaty i butelki z benzyną, rzucane z okien kamienic u zbiegu Nalewek i Gęsiej. Dziś w ich miejscu jest park, zniknęła też ta część dawnych Nalewek, ustępując miejsca wytyczonej po wojnie nowej arterii, dziś ulicy Andersa, biegnącej pod nieco innym kątem. Widać za to wyraźnie „pałace Stalina” – socrealistyczne bloki z lat 50.

19 kwietnia 1943 r. z tego miejsca strzelała Żydowska Organizacja Bojowa, grupy Zachariasza Artsztejna, Lutka Rottblata i Henryka Zylberberga. Starcie trwało dwie godziny. Niemcy spodziewali się oporu, ale trwającego najwyżej trzy dni. Zaskoczeni wycofali się, zostawiając zabitych. Wrócili po południu. Ustawili działa na placu Krasińskich i zaczęli artyleryjski ostrzał getta. Walki wybuchły też ponownie na Nalewkach i trwały aż do późnego popołudnia. Dowodzenie akcją po stronie niemieckiej przejął osobiście generał SS Jürgen Stroop.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2013