Reklama

Rembrandt nasz współczesny

Rembrandt nasz współczesny

24.07.2006
Czyta się kilka minut
Czy warto hucznie świętować jubileusze zmarłych przed wiekami artystów (nawet jeśli chodzi o arcymistrzów)? Czy takie fety nie są rodzajem listka figowego, usprawiedliwiającego codzienny brak zainteresowania sztuką? Czy nie służą wyłącznie komercji i komercjalizacji? Czy tego, co powinno pozostać elitarne, nie wpisują w bezmyślną, ale hałaśliwą masowość?
4

400-lecie urodzin Rembrandta pokazuje, że upowszechnianie nie musi oznaczać degradacji. W każdym jubileuszowym wydarzeniu objawia się raczej postęp demokratyzacji sztuki - a to coś zupełnie innego.

To prawda, muzea stały się "supermarketami sztuki", nie oznacza to jednak, że jednocześnie utraciły funkcję forum. Dowodem są tłumy, przyjeżdżające dziś do Amsterdamu, Lejdy czy Hagi śladami wielkiego malarza. Ich pobyt nie ogranicza się do zwykłej turystyki, do rytualnego zakupu podkoszulka albo kubeczka z wyobrażeniem Saskii.

Uczestniczą w wystawach trudnych - niekiedy, jak pisze jedna z autorek naszego dodatku, "postmodernistycznych". Uwspółcześniają Rembrandta, który na nowo staje się "nasz".

Z tego zaś wynika coś jeszcze: jubileusz obchodzony jest nie tylko w Niderlandach, ale i w innych krajach, także w Polsce. Oczywiście stanowi promocję Holandii i miast związanych z Rembrandtem. Ale jednocześnie pokazuje, że dziś takie jubileusze mają charakter ponadnarodowy - są w pełnym znaczeniu tego słowa europejskie.

"Tygodnik Powszechny" też chce uczestniczyć w Rembrandtowskim święcie. Stąd nasz dodatek.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]