Religia żyje, chrześcijaństwo umiera?

Spośród wielkich religii w największym kryzysie jest chrześcijaństwo.
Czyta się kilka minut
Niedzielna msza w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, marzec 2021 r. Kredyt: Czarek Sokołowski / AP Photo / East News /
Niedzielna msza w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, marzec 2021 r. Kredyt: Czarek Sokołowski / AP Photo / East News /

Wyniki badań nad religijnością w 26 państwach świata opublikował Ipsos, jeden z kilku największych światowych instytutów badania opinii publicznej. W zbadanych państwach (niestety nie ma wśród nich krajów arabskich i Afryki, poza RPA) dwie trzecie osób przyznaje się do jakiejś religii. Wynik ten jest najwyższy w Indiach i Tajlandii (odpowiednio 99 i 98 proc.). Najniższy w Japonii (42 proc.) i Korei Południowej (44 proc.). Polska z wynikiem 76 proc. mieści się w środku stawki jako najbardziej religijny ze zbadanych krajów Europy.

Najciekawsze w opublikowanych badaniach są wyniki dotyczące tendencji sekularyzacyjnych. Wyraźnie widać radykalną laicyzację społeczności chrześcijańskich, gdzie pokolenie urodzone przed rokiem 1965 (baby boomers) jest znacznie bardziej religijne niż generacja urodzona po roku 1997 (generation Z) i później. Tam gdzie dominują inne religie – zwłaszcza islam – tendencja jest odwrotna: pokolenie Z jest nieco bardziej religijne niż boomersi.

Jeszcze ciekawsze są tendencje dotyczące wiary w Boga lub inną Siłę Wyższą. Młodsi są ogólnie bardziej wierzący niż starsi: 64 do 55 proc. Ale najciekawsze zróżnicowanie dotyczy wiary w Boga takiego, jaki jest opisany w świętych księgach tradycyjnych religii. Tam, gdzie ponad jedna trzecia społeczeństwa wierzy w Boga zgodnie z doktryną tradycyjnych religii, pokolenie Z jest mniej ortodoksyjnie wierzące niż boomersi. Tam zaś, gdzie ortodoksyjną wiarę wyznaje mniej niż jedna trzecia społeczeństwa, tam pokolenie Z wierzy bardziej ortodoksyjnie niż osoby najstarsze.

Gdyby pokusić się o jakieś wnioski (z zastrzeżeniem, że ich ważność ograniczona jest brakiem badań państw arabskich i afrykańskich), to sformułowałbym takie: po pierwsze spośród wielkich religii w największym kryzysie jest chrześcijaństwo. Po drugie ortodoksyjna wiara jest dla młodych atrakcyjna tam, gdzie ma wymiar kontrkulturowego sprzeciwu wobec niewiary starszych pokoleń. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2023