Przewrotnie można by powiedzieć tak: nikt nie zrobił tyle dla najnowszej edycji Orkiestry co pogrobowcy PiS-owskiej TVP Info, czyli redaktorzy prawicowych mediów z TV Republiką na czele. Najpierw była akcja „Nie daję Owsiakowi, wspieram Republikę”, zrodzona ponoć w umysłach członków Klubów Gazety Polskiej, z bezprecedensowym w historii polskich ruchów pozarządowych hasłem (siostra Małgorzata Chmielewska powiedziała w TVN24, że przez dekady swojej działalności nie spotkała się z takim sposobem zabiegania o pieniądze). Później seria materiałów, w których „dociekliwi dziennikarze” – w idealnym wariancie goniący Owsiaka z kamerą po korytarzu – zadawali mu „niewygodne pytania” (z kiepskim dość skutkiem, bo żadnych nieprawidłowości nie udało się jak dotąd wykazać). A przy okazji garść rytualnych publicystycznych syntez, jak nazwanie szefa Orkiestry „manipulatorem dla postkomunistycznego systemu”, czy rzucona mu przestroga, że „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”. Przestroga, przyznajmy, w kontekście śmierci Pawła Adamowicza też niemająca sobie równych.
Pozytywne skutki dla WOŚP
Efekt? Gigantyczny rozgłos wokół tegorocznej, tym razem skupionej na onkologii i hematologii dziecięcej edycji WOŚP, wyrazy solidarności ze strony innych znanych działaczy NGO, a na koniec zapewne kolejny rekord zebranej sumy (że przy okazji rekord dobroczynności – na rzecz potrzeb własnych – pobije też TV Republika, to inna sprawa). Trudno się temu dziwić: zbiórki WOŚP, nawet jeśli jej szef jest kojarzony z jedną światopoglądową stroną sporu, są ponadpolityczne, a Owsiakowi ufa ponad 80 proc. Polaków. Zrozumiała to nawet duża część prawicy, której elektorat jest ideowo bardziej zróżnicowany, niż się o nim sądzi, i sporo przedstawicieli Kościoła – z tej strony płynie dziś wobec Owsiaka węższy niż przed laty strumień hejtu.
Niestety, sprawa ma też głębszy kontekst: efektem działań prawicowych mediów były też groźby wobec Owsiaka i zatrzymanie jednego z autorów pogróżek. Dobrze, że tym razem, inaczej niż sześć lat temu w Gdańsku, zaczęło się „tylko” od gróźb. Jest czas na opamiętanie.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















