Reklama

Pożegnanie z pułkownikiem

12.04.2011
Czyta się kilka minut
Na arabskiej ulicy przedmiotem najpopularniejszych żartów jest dziś Muammar Kaddafi. Arabska ulica nie tylko nie lubi pułkownika, ale nazywa go wariatem, oszołomem, tyranem. Jednak ocena zachodniej operacji w Libii jest już mniej jednomyślna.
N

Na arabskiej ulicy postać Kaddafiego wzbudza dziś uczucie otwartej niechęci i jawnej kpiny. Ale gdyby zapytać kogoś, jak ocenia Zachód i jego działania wobec Libii, odpowiedzi mogą paść skrajne: od pełnej akceptacji do całkowitego odrzucenia - tu wszystko zależy od politycznych poglądów czy choćby tylko sympatii. Niebagatelną rolę w kształtowaniu opinii publicznej odgrywają arabskie media, które z kolei same odzwierciedlają często interesy lub przekonania powiązanych z nimi grup i osób.

"Oni chcą tylko ropy"

- NATO bombarduje cywilów, a kraje arabskie jeszcze za to płacą - Ali denerwuje się, gdy słucha radiowych wiadomości. Taksówkarz Ali jest libańskim szyitą, na stałe mieszka w Syrii. Bliskie są mu poglądy liderów Hezbollahu (Partii Boga, jednej z głównych formacji w Libanie), wyrażane za pośrednictwem telewizji Al-Manar....

9629

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]