Reklama

Potencjalnie koszmarny scenariusz

Potencjalnie koszmarny scenariusz

26.08.2019
Czyta się kilka minut
Kard. George Pell pozostanie w więzieniu.
S

Sędziowie Sądu Najwyższego australijskiego stanu Wiktoria odrzucili apelację złożoną przez byłego prefekta Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej, który od marca odbywa karę 6 lat więzienia. Hierarcha został skazany za gwałt na dwóch nieletnich chłopcach w 1996 r., kiedy był arcybiskupem Melbourne.

Watykan „przyjął do wiadomości decyzję sądu” i jednocześnie przypomniał, że „kardynał zawsze podkreślał swoją niewinność i że ma prawo odwoływać się do Sądu Najwyższego [Australii]”.

I prawdopodobnie to uczyni. Ale raczej nie należy spodziewać się nagłego zwrotu akcji. Sąd Najwyższy nie jest od ponownego rozpatrywania i oceny faktów – zwykle ogranicza się do sprawdzenia prawidłowości zastosowanych procedur.

Australijskiego kardynała czeka natomiast drugi wyrok: w sądzie kościelnym. Watykanista brytyjskiego „The Tablet” – Christopher Lamb – zauważa, że sprawa Pella jest „papierkiem lakmusowym” kościelnego podejścia do ofiar, gdyż wyrok został wydany w oparciu o zeznanie jednej tylko ofiary (druga w międzyczasie zmarła). Jego zdaniem „potencjalnie koszmarny dla Stolicy Apostolskiej scenariusz” zrealizuje się wtedy, gdy proces kościelny oczyści kardynała.

Jakość tego wyroku zależeć jednak będzie od wglądu kościelnych śledczych w akta świeckiego procesu, a jak do tej pory współpraca między Watykanem a australijskim wymiarem sprawiedliwości układała się raczej dobrze. ©℗

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]