Pomoc i propaganda

Władze w Pekinie które początkowo tuszowały epidemię COVID-19, uznały najwyraźniej, że skoro w kraju wyhamowano jej rozwój, czas przejąć inicjatywę polityczno-wizerunkową. W minionych dniach do wielu miejsc w Europie i Azji zaczął trafiać sprzęt ochronny z Chin; głównie są to dostawy na eksport, a rzadziej pomoc humanitarna.
Czyta się kilka minut
Zakupiony w Chinach sprzęt medyczny dotarł do Pragi, 20 marca 2020 r. / MICHAŁ KAMARYT / CTK / PAP /
Zakupiony w Chinach sprzęt medyczny dotarł do Pragi, 20 marca 2020 r. / MICHAŁ KAMARYT / CTK / PAP /

Dostawom „towarzyszy bardzo szeroka akcja promocyjna, w tym w mediach anglojęzycznych i społecznościowych, a także działania dyplomatyczne” – zauważa Jakub Jakóbowski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. „Z reguły w chińskim przekazie nie rozgranicza się dwóch form: dostaw komercyjnych i pomocy bezzwrotnej”, a Chińczycy przemilczają, że wcześniej otrzymali dużą pomoc od Unii.

Jakóbowski uważa, że Chiny chcą „ograniczać straty wizerunkowe związane z ukrywaniem epidemii w Wuhan” i wykorzystać sytuację do budowania swych wpływów. Akcji towarzyszy dyskredytowanie USA (na razie sam Trump dostarcza im tu niestety argumentów). Do obywateli Zachodu ma trafić przekaz, że „autorytarny system polityczny ma w kryzysie górować nad demokracjami”. Chińską akcję chętnie wykorzystują antyunijne środowiska w Europie, do krytyki Unii jako rzekomo biernej – zauważa ekspert OSW.

Pekin rozpoczął też próby pisania na nowo historii tej epidemii: chińskie MSZ zaczęło upowszechniać tezę (także z pomocą fake newsów w internecie), że koronawirus pochodzi z USA i został przeniesiony stamtąd do Chin.

WP / za: osw.waw.pl, bankier.pl


Czytaj więcej:

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 13/2020