Około 40 kilometrów od polskiego wybrzeża, na odcinku między Ustką a Choczewem, w ciągu najbliższych dwóch lat wyrośnie 107 turbin wiatrowych wytwarzających łącznie niemal 1,5 gigawata (GW) energii elektrycznej.
Elektrownia wiatrowa Balitica 2 w liczbach
Baltica 2 – jak nazywa się projekt – będzie jedną z największych morskich farm wiatrowych na świecie, zdolną pokryć zapotrzebowanie na prąd dla 1,5 mln domów. Kosztować ma ok. 30 mld zł, a sfinansują ją grupa PGE, kontrolowana przez Skarb Państwa, oraz Ørsted A/S, największy duński koncern energetyczny.
„Do 2040 roku – to wcale nie jest taka daleka perspektywa – myślimy o 18 gigawatach z wiatru” – mówił kilka dni temu premier Donald Tusk podczas uroczystego podpisania umowy.
To dość ambitne założenie, jeśli wziąć pod uwagę, że według danych z września 2024 roku wszystkie turbiny wiatrowe na terenie kraju mogły jednocześnie wytworzyć do 9,79 GW energii elektrycznej.
Ile prądu produkują farmy wiatrowe w Polsce
W ub. roku już 29,6 proc. wyprodukowanego prądu pochodziło w Polsce ze źródeł odnawialnych – głównie z wiatru, choć w najszybszym tempie, podobnie jak w latach wcześniejszych, rosły moce fotowoltaiki. Znaczenie OZE w naszym miksie energetycznym dynamiczne rośnie (w 2015 roku nie przekraczało 10 proc.), ale wciąż ma charakter mocno sezonowy. Wiosną i latem panele fotowoltaiczne dostarczają często więcej prądu, niż jest w stanie przyjąć przestarzała polska sieć elektroenergetyczna. Zimą podobną rolę mogłyby odgrywać farmy wiatrowe, ale ich rozwój zamroził rząd PiS.
Wprowadzenie w 2016 roku przepisów umożliwiających postawienie turbiny w miejscach oddalonych od najbliższych domostw o co najmniej 10-krotność jej wysokości sprawiło, że większość atrakcyjnych lokalizacji stała się niedostępna. W rezultacie zainstalowana moc polskich turbin jest dziś trzykrotnie mniejsza od potencjału produkcyjnego fotowoltaiki. Największą farmą wiatrową w kraju jest dziś FW Potęgowo, o mocy zaledwie 219 megawatów.
„Odblokowanie prądu z wiatru” było jednym z przedwyborczych „stu konkretów” Donalda Tuska, ale rządowy projekt ustawy zmniejszającej wymagany odstęp od zabudowań do 500 metrów dopiero niebawem ma trafić do Sejmu. Dzięki zawartym w nim zmianom do 2030 roku tylko na lądzie powstać mają instalacje wiatrowe o łącznej mocy 10 GW.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















