Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

„Polska Historia. Będzie się działo!”

„Polska Historia. Będzie się działo!”

25.10.2015
Czyta się kilka minut
„Polska Historia. Będzie się działo!” – to projekt cyklu spotkań ukazujących historię jako proces, kształtujący naszą teraźniejszość i przyszłość; coś, co działo się kiedyś, określiło nasze teraz, nasze teraz kształtować będzie czas przyszły.
Fot. Ze zbiorów Wojciecha Frazika
C

Celem projektu jest przywracanie pamięci historycznej i budowanie tożsamości, wspieranie patriotyzmu opartego na znajomości własnej tradycji.

Pierwsze spotkanie, pt. „Profesor Wacław Felczak: wielki historyk, żołnierz i patriota”, odbyło się 9 października o godz. 12.00 w I Liceum Ogólnokształcącym im. Eugeniusza Romera w Rabce-Zdroju. Z młodzieżą klas II spotkał się dr hab. Janusz Pezda, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, uczeń bohatera spotkania. 

29 maja 2016 r. przypada setna rocznica urodzin prof. Wacława Felczaka. Przyszedł na świat w Golbicach na ziemi łęczyckiej. Rodzina, tak ze strony ojca, jak matki, była zaangażowana w działalność patriotyczną, jej członkowie brali udział w powstaniach narodowych, trafiali do więzień zaborców i zsyłani byli na Sybir. Zainteresowanie dziejami narodu skłoniło młodego Wacława do wyboru studiów historycznych na Uniwersytecie Poznańskim. Rozpoczął naukę węgierskiego, zainteresował się sprawami kontaktów polsko-węgierskich. Pod kierunkiem prof. S. Wojtkowskiego przygotował pracę magisterską: „Nastroje Wielkopolski wobec rewolucji Węgierskiej w 1848/49 roku”. Studia kontynuował w latach 1938-39 jako stypendysta Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Budapeszteńskiego i Eötvös Kollegium.


Więcej o akcji „Polska Historia. Będzie się działo!"


Znajomość języka węgierskiego oraz sytuacji politycznej na Węgrzech okazały się niezwykle przydatne w wojennej działalności konspiracyjnej. Wiosną 1940 r. Felczak przedostał się z Polski do Budapesztu, żeby zorganizować stałą łączność przez Węgry między Rządem Polskim na Uchodźstwie a krajem. Był organizatorem i szefem służby kurierskiej, która na odcinku Budapeszt–Warszawa funkcjonowała bez zakłóceń aż do zajęcia Węgier przez Niemcy w 1944 r. Kilkadziesiąt razy jako kurier przekraczał „zieloną granicę”, jego trasy wiodły też przez okolice Rabki. 19 marca 1944 r., w dniu wkroczenia hitlerowców na Węgry, jako jedyny członek siatki kurierskiej Delegatury ustrzegł się aresztowania przez gestapo. Po brawurowej ucieczce z rąk żandarmów węgierskich, kontynuował konspiracyjną działalność na terenie Słowacji i przygranicznych terenów polskich; walczył w 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK w Gorcach. W 1944 r. został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy, którego nadanie nie zostało później zweryfikowane.

W lipcu 1945 r. wysłany został do Londynu jako emisariusz Rady Jedności Narodowej z zadaniem powiadomienia władz polskich na emigracji o sytuacji w kraju i rozwiązaniu struktur polskiego państwa podziemnego. W latach 1946-47 studiował na paryskiej Sorbonie. Równocześnie jako kurier utrzymywał łączność między krajem a emigracją. W grudniu 1948 r. został aresztowany w Czechosłowacji, w drodze do kraju. Po nieudanej próbie ucieczki bezpieka czechosłowacka poddała go kilkudniowemu przesłuchaniu i przekazała w Cieszynie polskiemu Urzędowi Bezpieczeństwa. Wielomiesięczne okrutne śledztwo w mokotowskim areszcie śledczym MBP, nadzorowane przez Józefa Różańskiego, zakończyło się wyrokiem dożywocia, który odbywał najpierw w areszcie, a potem w więzieniach w Rawiczu i Wronkach. W październiku 1956 r. został zwolniony warunkowo na rok. „Byłem w sanatorium” – mówił o latach spędzonych w więzieniach komunistycznych. Publicznie opowiedział o nich tylko raz: nam, studentom, w czasie strajków solidarnościowych w 1981 r.

Zmiany polityczne w Polsce pozwoliły mu pozostać na wolności. Dzięki życzliwości i pomocy prof. Henryka Wereszyckiego mógł zająć się na nowo, przerwaną wojną i więzieniami, pracą naukową. W styczniu 1958 r. został asystentem w Katedrze Historii Powszechnej Nowożytnej i Najnowszej Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie doktoryzował się i habilitował. Wspaniały nauczyciel, cieszył się wielkim autorytetem studentów. Jest autorem fundamentalnej książki o historii Węgier, uznawanej za najlepsze na świecie opracowanie napisane przez obcokrajowca. Uważa się go za ojca węgierskiej opozycji politycznej lat 80., m.in. Fideszu, którego został członkiem honorowym. Związany był ze środowiskiem „Tygodnika Powszechnego”.

Dopiero w październiku 1993 r. otrzymał nominację profesorską. Kilka dni później trafił do szpitala. Zmarł 23 października 1993 r. w Warszawie. Pochowano go w Zakopanem na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku, w przeddzień Wszystkich Świętych. Wraz z prof. Wereszyckim został patronem przyznawanej corocznie od 2001 r. nagrody dla polskich oraz zagranicznych autorów zajmujących się dziejami Europy Środkowo-Wschodniej XIX i XX wieku.

Uczeń Profesora, dr Wojciech Frazik, w tomie liczącym kilkaset stron starał się opisać jego niezwykłe życie. Życie idealne do scenariusza filmu o czasach, w których honor, odpowiedzialność, miłość Ojczyzny były wartościami najważniejszymi. Dla nas – jego uczniów, a później często kolegów – zawsze pozostanie Mistrzem, którego zdanie i opinie były cennymi wskazówkami nie tylko w pracy naukowej. ©


Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]