Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Podstawy programowe: obywatel mówi „sprawdzam!”

Podstawy programowe: obywatel mówi „sprawdzam!”

26.06.2018
Czyta się kilka minut
P

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego resort edukacji musi ujawnić autorów podstaw programowych dla podstawówek. Co to znaczy?

IGA KAZIMIERCZYK, PREZESKA FUNDACJI PRZESTRZEŃ DLA EDUKACJI: To znaczy, że poznamy wszystkie, a nie tylko – jak dotąd – wybrane nazwiska autorów dokumentów, za których stworzenie MEN zapłaciło ponad 800 tys. złotych i które według nas zostały przygotowane w pośpiechu, co odbiło się na ich jakości. To dokumenty kluczowe: służą nie tylko do tworzenia podręczników, ale też jako kryteria egzaminacyjne.

Dlaczego ta wiedza jest ważna?

Rodzice, nauczyciele, obywatele mają prawo wiedzieć, kto zaprojektował nam system edukacyjny. Chcemy mieć pewność, że robią to osoby mające odpowiednią wiedzę, kompetencje, doświadczenie. MEN uważa, że reforma to sukces, więc tym bardziej warto byłoby się autorami tego sukcesu pochwalić…

I jeszcze jeden powód, dla którego ta wiedza jest ważna: chcemy wiedzieć, jak te nazwiska mają się do nazwisk autorów podręczników. Gdyby się powtarzały, mielibyśmy do czynienia z sytuacją nietransparentną i nieuczciwą. Autorzy prawa nie mogą przecież tego prawa automatycznie wcielać w życie, pobierając za te dwie role wynagrodzenia z dwóch różnych, zależnych od siebie źródeł.

Przestrzeń dla Edukacji domaga się ujawnienia tych nazwisk od dawna. Ten wyrok to zwycięstwo obywateli?

I tak, i nie. Bo do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Bierzemy do ręki artykuł prasowy i widzimy nazwisko autora, otwieramy podręcznik szkolny, gdzie na początku wpisana jest osoba, która go napisała. To samo powinno być oczywiste w przypadku tak ważnego dokumentu. W Polsce tak nie jest. Być może wyrok NSA zmieni tę sytuację. ©℗

IGA KAZIMIERCZYK jest nauczycielką i pedagogiem, prezeską fundacji Przestrzeń dla Edukacji.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Może autorzy wstydzą się swego "dzieła"?

nauczyciel ma obowiązek uczyć tego, co w niej jest zawarte. Jeśli w podstawie programowej są błędy - celowe lub nie- to nauczyciel stoi przed dylematem - uczyć prawdy, czy zgodnie z podstawą. Pytania na egzaminie muszą być zgodne z podstawą programową, a o przyjęciu na studia czasem decyduje 1 punkt. Można też uczyć tak jak było za PRL-u - w podręczniku jest tak, ale musicie wiedzieć, że naprawdę to było tak...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]