Wielki pożar lasu, który wybuchł 1 maja w północno-wschodniej części kanadyjskiej prowincji Alberta, zmusił do ewakuacji wszystkich mieszkańców miejscowości Fort McMurray (80 tys.).
/ Fot. Darryl Dyck / BLOOMBERG VIA / GETTY IMAGES
Teraz ogień zagraża sąsiedniej prowincji Saskatchewan i Terytoriom Północno-Zachodnim. Wysoka jak na wiosnę temperatura oraz silny wiatr utrudniają strażakom walkę z ogniem, który strawił już obszar 2 tys. km2. W okolicach Fort McMurray znajdują się trzecie co do wielkości złoża naftowe na świecie. Pożar w Albercie – największa katastrofa naturalna w historii Kanady – będzie miał więc także skutki gospodarcze. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















