Piotr Baron "Reference"

Po Bogurodzicy, łączącej elementy muzyki średniowiecza z estetyką Johna Coltrane'a, kolejna propozycja Barona wydaje się bardziej przystępna i bliższa jazzowej tradycji. Reference nawiązuje do bopu, środkowego nurtu, free i bluesa; fascynacja dziedzictwem Coltrane'a jest nadal widoczna, ale przejawia się głównie w brzmieniu i ekspresji.
Czyta się kilka minut
 /
/

Aby nagrać ten album, Baron wybrał się do Nowego Jorku, gdzie wspólnie z muzykami amerykańskimi (w ciągu jednego dnia i bez wcześniejszych prób!) utrwalił cały materiał. Do współpracy zaprosił pianistę Johna Hicksa, trębacza Eddiego Hendersona, perkusistę Victora Lewisa (niegdyś grającego z Woody’m Shawem) oraz basistę Dariusza Oleszkiewicza, który od kilku lat cieszy się w Stanach dużym uznaniem. Album otwiera tytułowy “Reference", który jest najciekawszym i najbardziej dopracowanym utworem na płycie; zgrabny temat, przejrzysta trzyczęściowa forma, dynamiczny charakter muzyki oraz wyraziste improwizacje - to największe walory nagrania. Na uwagę zasługuje też ballada “Blue Butterfly", z delikatną grą lidera na sopranie i quasi-davisowskim brzmieniem Hendersona oraz kończący płytę “Amen", gdzie znów powraca żywiołowa ekspresja.

Gra Amerykanów (być może z wyjątkiem Victora Lewisa) pozostawia pewien niedosyt; dość zachowawcza postawa muzyków oraz elementy rutyny, jakie wkradły się do niektórych solówek, skutecznie niwelują napięcie budowane przez lidera. W nagraniach góruje saksofon Barona, którego brzmienie (wielowarstwowe, pełne efektów sonorystycznych), dynamika i artykulacja stanowią jedną niepodzielną całość; Baron odwołuje się nie tylko do Trane’a, ale do całej nowoczesnej tradycji saksofonu, w tym m.in. do Phaoraha Sandersa i jego utworu “You’ve Got To Have Freedom". “Reference" będzie nie tylko ważną płytą w dorobku Piotra Barona, ale także świadectwem ciągłej żywotności idei Coltrane’a w polskim jazzie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2004