Piąty wybuch

Paradoksalnie, w kontekście doświadczenia i wiedzy Berczyńskiego oraz dotychczasowego dorobku MON w dziedzinie nieprzejrzystych procedur, jego przechwałka o "wykończeniu caracali" brzmi o wiele wiarygodniej niż to, co wygłasza w kwestii domniemanego zamachu w Smoleńsku.
Czyta się kilka minut
Wacław Berczyński i Antoni Macierewicz. Fot: Jacek Domiński/REPORTER /
Wacław Berczyński i Antoni Macierewicz. Fot: Jacek Domiński/REPORTER /

Wacław Berczyński nie kieruje już tzw. podkomisją smoleńską. Względy osobiste uniemożliwiają mu przyjazd do Polski, choć pismo, w którym dziękuje ministrowi Macierewiczowi za pracę, sporządził – jeśli wierzyć nagłówkowi – w Warszawie. Być może jednak jest to ta druga Warszawa, w amerykańskim stanie Indiana. Ale to nie koniec, dzień później okazało się, że musi podziękować także za pracę w przemyśle lotniczym – w radzie nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych w Łodzi. To tam wykonano kontrowersyjną replikę tupolewa, która posłużyła do symulacji (po przeprowadzeniu czterech eksperymentalnych wybuchów Berczyński ma „100 procent pewności, że rozpadł się w powietrzu”), i właśnie pytanie o relacje z tymi zakładami, zadane w niedawnym wywiadzie prasowym, stało się powodem tych pospiesznych podziękowań. Berczyński wypowiedział wtedy sławne słowa: „wykończyłem caracale”, czyli przypisał sobie decydujący wpływ na to, że polskie państwo odrzuciło ofertę śmigłowców Airbusa, które wcześniej wygrały przetarg, ale przepadły oficjalnie dlatego, że Francuzi zaproponowali niekorzystny offset. Ministerstwo szybko zaprzeczyło słowom swojego eksperta, wskazując, że nie uczestniczył w procedurach przetargowych – ale zapomniało dodać, że miał z upoważnienia ministra dostęp do poufnej dokumentacji z tym związanej (i z tegoż prawa korzystał). Paradoksalnie, w kontekście doświadczenia i wiedzy Berczyńskiego oraz dotychczasowego dorobku MON w dziedzinie nieprzejrzystych procedur i dziwnych (eufemistycznie mówiąc) decyzji, jego przechwałka brzmi o wiele wiarygodniej niż to, co wygłasza w kwestii domniemanego zamachu w Smoleńsku.  ©π

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18-19/2017