Człowiek na zdjęciu to Santiago Maldonado, argentyński aktywista.
/ FACEBOOK
Ostatni raz widziano go kilka dni temu na miejscu przymusowych wysiedleń Araukanów, rdzennych mieszkańców części Patagonii, którzy mają opuścić ziemie należące do koncernu odzieżowego Benetton, pozyskującego tu wełnę. Spór o tereny, odebrane Indianom przez państwo podczas krwawych zajazdów w XIX w., trwa od lat. O wyjaśnienie losu Maldonada apeluje ONZ, była prezydent Argentyny tweetuje: „Santiago musi wrócić żywy”; w zamian za informacje o nim rząd oferuje 27 tys. dol. Podejrzenie pada na lokalne odziały parapolicyjne; w tle, jak zwykle, spór o zyski z ziemi. ©
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














