Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Państwo z głową prezesa

Państwo z głową prezesa

31.07.2018
Czyta się kilka minut
Właśnie następuje weryfikacja trafności diagnoz i skuteczności terapii dla Polski, które zaaplikował swojemu obozowi Jarosław Kaczyński.
Beata Zawrzel / REPORTER
A

Alexis de Tocqueville w klasycznym dziele „Dawny ustrój i rewolucja” zauważył, że w rewolucji, tak samo jak w powieści, najtrudniejsze jest wymyślenie zakończenia. Im mniej oczywiste są zmiany wprowadzane przez PiS, tym częściej pojawia się ten problem. Największym jest jednak to, że wszystkie rozstrzygnięcia są pozostawione w rękach jednego człowieka: Jarosława Kaczyńskiego.

W rządzącej partii obowiązuje – jak słusznie twierdzi Rafał Matyja – w zasadzie tylko jeden dogmat: zdania prezesa się nie podważa. Pogorszenie jego zdrowia, i tym samym wyłączenie z bieżącej polityki, było powszechnie komentowane jako czas zawieszenia istotnych decyzji i rozstrzygnięć. Po jego powrocie partia zajmowała się głównie rozwiązywaniem problemów, które on sam stworzył. Czasami dało się za nie zapłacić chwilowymi upokorzeniami. Część problemów jednak może się jeszcze pogłębić. Trudno uciec od...

16951

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Moskwa już wstawiła się za aresztowanym przez władze za łamanie konstytucji byłym prezydentem Armenii - ciśnie się oczywiście na usta pytanie na kogo liczy, na czyje wsparcie i pomoc Andrzej Duda?.. albo inaczej - panie Duda, kto pana będzie z więzienia wyciągał jakby co? kibole? rydzykowe stado?? Budapeszt??? na to pan liczy?... bo Moskwa to na pewno nie, tak uważam [i proszę się nie krzywić na tak bezpośrednie postawienie sprawy - ale w końcu ja też panu płacę i chcę wiedzieć, co pan kombinuje za te pieniądze...]

A mnie interesuje, dlaczego dotąd – przed Kaczyńskim – politycy skupiali się na sprawach z punktu widzenia przeciętnego obywatela drugo i trzeciorzędnych? Wieszczę, iż odtąd przekonać obywatela-wyborcę będzie mógł jedynie spójny program, a nie obiecanki i zasłona dymna w postaci twórczej narracji (stale sączonej do internetowej sieci), która zupełnie nie przystaje do tego, co obywatele widzą za oknem…

wbrew temu co Szanowny Pan sugeruje punkt widzenia przeciętnego obywatela n i e koncentruje się na likwidacji trójpodziału władzy, demontażu instytucji państwa, zawłaszczaniu ich atrap przez partię, łamaniu konstytucji, wyprowadzaniu Polski z UE, wystawianiu państwa polskiego na globalne pośmiewisko - a to jest właśnie program Kaczyńskiego o którym Pan wspomina i który ten konsekwentnie realizuje

W Polsce życie biegnie po dwóch torach nie spotykając się nigdzie.Jednym torem biegnie życie ekipy rządzącej,która stara się wprowadzać swoje nieprzemyślane głębiej pomysły.Na siłę upychając je kolanem.Przeważnie w noc ciemną. A drugim torem biegnie obojętnie na efekty pomysłów ekipy rządzącej ruch ludu pracującego spokojnie,mając rozrywkę w dyskusjach mędrców telewizyjnych i internetowych.Czasem jakaś grupka tworzy namiastkę sprzeciwu.A wszystko jakoś się kręci.Jest spokój na naszym podwórku.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]