Ostatni strażnicy

Joachim Trenkner w artykule "Nadzieja umiera ostatnia" (dodatek historyczny "Europa i jej narody bez państw", "TP" nr 12/07) opisał obecny stan Serbołużyczan. My chcemy przypomnieć ich sytuację z czasów II RP i lat 40. Otóż, w gimnazjum im. Hugona Kołłątaja w Krotoszynie uczył Wojciech Reising, nauczyciel geografii, za którego sprawą ukazywało się redagowane przez uczniów pismo "Strażnica Kresowa". Dzięki pismu właśnie, Alojzy Matyniak, absolwent tego gimnazjum z 1939 r., zdobył wiedzę potrzebną do założenia w 1945 r. Akademickiego Związku Przyjaciół Łużyc "Prołuż" (był już wówczas studentem Wydziału Historii Uniwersytetu Poznańskiego). Zebranie założycielskie odbyło się w Poznaniu 12 września 1945 r., Związek zarejestrowano, nawiązano też współpracę z Polskim Związkiem Zachodnim, Komitetem Kowieńskim i przedstawicielami narodu łużyckiego w Budziszynie (w osobach Antoniego Nawki i Pawła Dudzika). Na zjeździe delegatów uczelni polskich, 18 listopada 1945 r., powołano centralę "Prołużu" z siedzibą w Poznaniu. Pierwsze zgromadzenie młodzieży w sprawie Łużyc z 8 lutego 1946 r. wystosowało orędzie do ONZ w sprawie niepodległości tych ziem. W tej sprawie rozmawiano z wicepremierem Stanisławem Mikołajczykiem i przedstawicielami Krajowej Rady Narodowej, uzyskując zezwolenie na tworzenie kółek "Prołużu" w szkołach średnich. Wkrótce potem przyjechał z wizytą do Poznania sekretarz Krajowej Łużyckiej Rady Narodowej z Budziszyna Wojciech Delano-Koczka. W ramach współpracy przyjmowano studentów z Łużyc w Poznaniu i fundowano im stypendia, a z okazji wizyty delegacji z Łużyc wydano jednodniówkę "Ratujemy". Z kolei 25 sierpnia 1946 r. nad Nissą w Gubinie, podczas wspólnej manifestacji, dokonano symbolicznych zaślubin Polski i Łużyc. Wtedy też centrala "Prołużu" wysłała do USA delegata, który miał współpracować z Polonią, kolonią łużycką, ambasadą polską i naszym przedstawicielstwem przy ONZ. Sprawę "Prołużu" przesądziło aresztowanie zarządu z Matyniakiem na czele i pokazowy proces przed sądem wojskowym z 25 października 1949 r., który zakończył się wyrokami więzienia za konspirację. Po uwolnieniu Matyniak zajął się wyłącznie pracą naukową, najpierw na Uniwersytecie Wrocławskim, potem Łódzkim. Zmarł nagle 27 lipca 1999 r.; doczekał się jednak rehabilitacji i uniewinnienia.
Czyta się kilka minut

MARIA BONOWSKA-KOPPE, ZENON VOELKEL (Poznań)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2007