ONZ w Iraku

Zapał “Tygodnika" w popieraniu wojny z Irakiem przejdzie zapewne do historii “TP". Myślę jednak, że tak szanowane pismo mogłoby sobie darować teksty i argumenty będące już zupełną demagogią. Do takich należy komentarz pana Wojciecha Pięciaka “Co znaleziono w Faludży" (“TP" nr 49/04). Autor, za irackim ministrem spraw zagranicznych, uskarża się na brak inicjatywy ONZ w rekonstrukcji Iraku (czego nie brakowało przy okazji programu ropa za żywność - łapówki). Pomijam już fakt, że przydałaby się tu lepsza znajomość tego programu, przez który Irak spłacał najwyższe w historii odszkodowania wojenne (dobrze ponad 200 mld dolarów; odszkodowania niemieckie po II wojnie wyceniono na 20 mld dolarów!). Bolesny jest inny wątek. Otóż ONZ była w Iraku błyskawicznie. I to w zamachu przeciwko jej misji zginął zastępca sekretarza generalnego i zarazem Wysoki Komisarz NZ ds. Praw Człowieka, S. Vieira de Mello. Nie wiceprezydent USA, lecz zastępca sekretarza generalnego ONZ. A dlatego, że siły okupacyjne nie zapewniły należytej ochrony misji ONZ, choć był to ich obowiązek. Istnieją oczywiście inne poważne przyczyny, dla których w ONZ panuje rezerwa wobec angażowania się w tę operację, lecz choćby przez wzgląd na śmierć de Mello i jego kilkudziesięciu współpracowników należałoby unikać łatwego szyderstwa i taniej demagogii.
Czyta się kilka minut

ROMAN KUŹNIAR (Warszawa)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51/2004