Odpowiedzialność za brak jedności wśród chrześcijan ponosimy wszyscy

Wciąż krzyżujemy Jezusa poczuciem samowystarczalności we własnym wyznaniu. Kwestionowaniem tego wszystkiego, co Duch czyni w poszczególnych Kościołach i w relacjach między nimi.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Kolejny raz przed Wielkanocą publikuję rozważanie jednej ze stacji Ekumenicznej Drogi Krzyżowej (odbyła się ona w Łodzi w piątek przed Niedzielą Palmową). Stacja XI „Jezus przybity do krzyża”:

Jesteśmy uczestnikami, a nie widzami tej sceny. Mówi o tym do nas Apostoł Piotr w swojej pierwszej mowie: „Tego Męża, który mocą wolnego zamysłu i przed-wiedzy Boga został wam wydany, wzięliście i przybiliście [do krzyża] i zabiliście rękami ludzi [żyjących] poza Prawem” (Dz 2, 23; przekład Biblii Jerozolimskiej). Nie ma cienia wątpliwości co do tego, kto odpowiada za to, co się dzieje przy tej stacji – nawet jeśli młoty i gwoździe pozostają w „rękach ludzi żyjących poza Prawem”, tzn. rzymskich żołnierzy. Nie ma jak się schować przed tym „wy przybiliście!”. Lepiej – tak jak tamci słuchacze z dnia Pięćdziesiątnicy – pozwolić, aby te słowa „przeszyły [na wylot] nasze serca” (por. Dz 2, 37) i konsekwentnie zapytać apostołów: „Co mamy czynić, Bracia?”. Usłyszymy: nawróćcie się, bo dla was jest obietnica przebaczenia grzechów i otrzymania Ducha Świętego. Doświadczymy zmartwychwstania z Panem.

Pytanie o odpowiedzialność za rany zadane Ciału Jezusa brzmi bardzo mocno podczas Ekumenicznej Drogi Krzyżowej: Kto odpowiada za podziały? Że do dziś trwają? Że także teraz Go bolą i krzyżują? W odpowiedzi usłyszymy to samo Słowo Boga: „Wy”. I znów, nie da się uciec w myślenie typu: „przecież ja nie wprowadzam w Kościele podziałów”, albo „czy ja kogokolwiek wyklinam?”.

Słowo Boga mówi także dlaczego. Być może właśnie to potrzebujemy usłyszeć najbardziej: Chrystus Pan został nam wydany; Kościół został nam wydany! Nie jest w rękach jedynie kilku „wybrańców”, którzy tworzą jego hierarchię: biskupów, pastorów, teologów. Nie jest wydany w ręce jedynie kościelnych elit, rad, synodów czy konsystorzy. Nie. Został wam wydany. I wy Go przybiliście. Brakiem wyjścia jednych ku drugim, wspólnej modlitwy, wspólnego działania choćby w obszarze charytatywnym. Poczuciem samowystarczalności we własnym wyznaniu. Kwestionowaniem tego wszystkiego, co Duch Pana czyni w poszczególnych Kościołach i w relacjach między nimi. Obojętnością. Krytykanctwem. Pamiętliwością.

Jeśli to Słowo „przeszyje nasze serca”, poprowadzi nas do nawrócenia, do przebaczenia i do przyjęcia Ducha. On jest Duchem jedności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Odpowiedzialność