Odeszła Dama polskiej muzyki współczesnej

Krystyna Moszumańska-Nazar to postać legendarna, znakomita kompozytorka, osoba pełna uroku i życzliwości. Obok Zbigniewa Bujarskiego, Krzysztofa Pendereckiego i nieżyjącego już Marka Stachowskiego - jeden z tuzów Krakowskiej Szkoły Kompozytorskiej, wychowawczyni kilku pokoleń twórców.
Czyta się kilka minut

Urodziła się we Lwowie, ale edukację artystyczną - w klasie fortepianu i kompozycji - odebrała w Krakowie. Zrazu próbowała sił w estetyce neoklasycystycznej, później posługiwała się techniką serialną i stosowała aleatoryzm, by odnaleźć się w idiomie muzyki sonorystycznej, kolorystycznie bogatej, a jednocześnie pisanej z szerokim lirycznym gestem i starannie rozplanowaną dramaturgią. Wyśmienicie czuła perkusję, intuicyjnie grała jej barwowym potencjałem, wciąż zaskakiwała niebanalnymi połączeniami instrumentów i skomplikowanymi rytmicznymi przebiegami. Łączyła często szaleńczą ekspresję, frazy rytmicznie namiętne z impresjonistyczną instrumentacją, freskową harmonią i subtelną linią meliczną.

Zmarła w sobotę 27 września. Tuż przed koncertem finałowym 51. Warszawskiej Jesieni, festiwalu, którego estetyczny pejzaż przez tyle lat tworzyła...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2008