Obywatel drugiej kategorii

„TP” 4 / 2014
Czyta się kilka minut

Dziękuję za felieton Wojciecha Bonowicza „Odgłosy kuźni”. Obawiam się, że jest znacznie gorzej, niż opisuje to autor. Byłem artystą malarzem. Mieszkam na Ursynowie w Warszawie. Tutejszy Wydział Kultury wypłaca gaże jedynie muzykom, aktorom i kabaretom. Za wystawy plastyczne autor nic nie dostaje! Jego praca się nie liczy. Na Ursynowie nie ma profesjonalnej galerii sprzedającej sztukę. Cała „kulturalna” infrastruktura to zastygły system socjalistyczny. Próbowałem coś z tym zrobić. Dostałem medal „Za bezinteresowne wspieranie sztuki na Ursynowie”, jednak poniosłem klęskę. System mnie pokonał.
Urządziłem rodzaj prowokacji, aby zwrócić uwagę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na problem. Poprosiłem o 40 tys. złotych na przekwalifikowanie się, tak jak było z górnikami. Szybko dostałem odpowiedź, iż „ministerstwo nie ma odpowiedniego paragrafu prawnego, aby mnie wspomóc”. Odesłano mnie do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Dostałem odpowiedź na piśmie, że jestem obywatelem drugiej kategorii. Uzasadnienie: górnik wzbogaca swoją kopalnię lub kompanię węglową, ja tylko siebie! To było kilka lat temu. Już po skończeniu ASP widziałem, że mogę skończyć jak wielu innych artystów. Tym bardziej że u nas nie ma klasy średniej, która zwykle kupuje obrazy. Ponieważ stwierdziłem, że jestem utalentowanym miernotą, przekwalifikowałem się, nauczyłem obcych języków i zająłem się czymś innym. Nie żałuję. Bywam malarzem, czasem poetą ilustrującym własne wiersze, a teraz postanowiłem napisać książkę. Wszystko dla siebie, rodziny i przyjaciół.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2015