Reklama

Obchody bez Putina

Obchody bez Putina

19.01.2015
Czyta się kilka minut
Wyobraźmy sobie przez chwilę, że Władimir Putin nie jest prezydentem atomowego mocarstwa, lecz jednego z krajów Azji Centralnej, które – jak Rosja – powstały po rozpadzie Związku Sowieckiego i też są spadkobiercami jego historii.
Fot. Grażyna Makara
W

Wyobraźmy sobie, że rok temu kraj ten zaczął agresję na sąsiednie państwo – nietypową, bo, jak to się dziś mówi, „hybrydową” (bądź „nielinearną”: to pojęcie ze słownika rosyjskich wojskowych), ale agresję. Że zajął siłą część jego terytorium, że za jego przyczyną zginęło już kilkanaście tysięcy ludzi (w tym pasażerowie cywilnego samolotu), a kilkaset tysięcy zostało uchodźcami. I że ta wojna – nie tylko „nielinearna”, lecz także zwyczajna, bezprzymiotnikowa – ciągle trwa, karmiona dostawami ludzi, broni, pieniędzy.

Gdybyśmy mieli do czynienia z taką sytuacją, prezydent owego hipotetycznego kraju Azji Centralnej musiałby liczyć się z tym, że kiedy postawi stopę w cywilizowanym świecie, trafi „do Hagi”, oskarżony o zbrodnie (szczegółowe paragrafy zostawmy prawnikom). Putin jest przywódcą mocarstwa atomowego, ale – jak się okazuje – jeśli się chce, i na niego można znaleźć sposób...

2615

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]