Reklama

Ładowanie...

O miłości inaczej

23.10.2016
Czyta się kilka minut
Przypominamy naszą wieszczbę sprzed lat zaledwie kilku, że oto niechybnie i rychło nadejdą dni, w których z płaczem będziemy wspominać czasy tzw. „polityki miłości” i „ciepłej wody w kranie”...
W

Wobec rychłego ataku na Westerplatte lotniskowców egipskich pod rosyjską banderą (po dolarze sztuka), przed którymi będą nas bronić ukraińskie śmigłowce, oddziały tłuściochów z samoobrony terytorialnej, wyorderowane zastępy Misiewiczów uzbrojone w srebrne widelce oraz kibice piłkarstwa dowodzeni przez patriotę roku, czas zająć się miłością i jej pojmowaniem na obszarze pomiędzy Odrą a Bugiem.

Na początek, z oczywistą satysfakcją, przypominamy naszą wieszczbę sprzed lat zaledwie kilku, że oto niechybnie i rychło nadejdą dni, w których z płaczem będziemy wspominać czasy tzw. „polityki miłości” i „ciepłej wody w kranie”, wody – dodajmy – po cenach umiarkowanych. Naonczas wybrzydzaniom a sarkaniom końca nie było, że mianowicie zarówno miłość, jak woda ciepła to nie są cele, którymi nasza husaria mogłaby się sycić, że trzeba nam czegoś solidniejszego niźli miłość i czegoś...

3831

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]