Reklama

Ładowanie...

O bezmyślności

O bezmyślności

15.08.2004
Czyta się kilka minut
W najważniejszej modlitwie chrześcijan mówimy: “I nie wódź nas na pokuszenie...", choć wiadomo, że Jezus uczył Apostołów: “I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie". W imię czego trwamy z uporem przy tym nieszczęsnym lapsusie? Przecież dla Papieża wprowadzenie korekty to nie problem. Czemu, mimo posoborowej odnowy, panuje taki bezwład? Równie uporczywie trzymamy się niezręcznego nazywania Papieża Ojcem Świętym. W efekcie, w modlitwie eucharystycznej zwrot “Ojcze Święty" może kojarzyć się właśnie z nim. Niewykluczone, że kiedyś Jan Paweł II będzie kanonizowany i nasi potomkowie będą się do niego modlić, ale to przecież nie to samo.
M

MARIA USZOKOWA (Katowice)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]