Reklama

Nowy początek starego konfliktu

Nowy początek starego konfliktu

26.07.2021
Czyta się kilka minut
W

Wojna domowa, która wybuchła w Etiopii jesienią ubiegłego roku w Tigraju, jednej z dziesięciu etiopskich prowincji, w lipcu przybrała nową postać i objęła dwie kolejne prowincje. Wtedy, jesienią, wojsko rządowe łatwo wzięło górę nad buntownikami z Tigraju, którzy wycofali się w góry i skrzyknęli w partyzantkę. Stłumiwszy rebelię, aż do wiosny rządowe wojsko wraz ze wspierającymi je milicjami Amharów i wojskami z Erytrei zajmowało się czystkami etnicznymi, rabunkami i gwałtami. W czerwcu jednak tigrajscy partyzanci prowadzący dotąd wojnę podjazdową przeszli do natarcia i zmusili przeciwników do wycofania się z ich kraju, a w lipcu przenieśli wojnę na leżące po sąsiedzku ziemie Amharów i Afarów.

Z Amharami dzielą Tigrajczyków spory o ziemię i miedzę. Przez kraj Afarów, rozległy i niemal bezludny, biegnie zaś etiopska „droga życia”: z Addis Abeby do sąsiedniego Dżibuti i tamtejszego portu, będącego dla Etiopii jedynym oknem na świat. Według skąpych wieści z etiopskiej północy Tigrajczycy zajęli co najmniej trzy afarskie powiaty, w walkach zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkadziesiąt tysięcy straciło dach nad głową.

Etiopskie władze ściągają na północ etniczne milicje z pozostałych prowincji, by wsparły rządowe wojsko. Przed buntem Tigraju uważane było ono za jedno z najlepszych w Afryce. Tigrajczycy stanowili w nim jednak większość żołnierzy, a najlepsze dywizje stacjonowały w Tigraju. Powstańcy tigrajscy twierdzą, że po najeździe na ich kraj połowa żołnierzy przeszła na ich stronę, a premier Abiy Ahmed musiał prosić o pomoc Erytreę, uważaną w Etiopii za najgorszego wroga. ©℗


Czytaj więcej w autorskim cyklu Wojciecha Jagielskiego: STRONA ŚWIATA>>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]