Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nowe dekoracje

Nowe dekoracje

07.05.2018
Czyta się kilka minut
T

Tom wierszy Dominika Bielickiego otwiera motto zaczerpnięte z Jane Jacobs, aktywistki miejskiej, dziennikarki i urbanistki, znanej ze swojego sprzeciwu wobec zastępowania starej zabudowy nowymi, często zabójczymi dla życia miejskiego pomysłami czołowych architektów XX wieku. Przestrzenność, sygnalizowana już w tytule tomu, to dla Bielickiego kluczowe, organizujące cały zbiór pojęcie. Tytuły poszczególnych wierszy pochodzą z szeroko rozumianego języka urbanistyki („Warszawa”, „Beverly Hills”, „Dom handlowy”, „Utrudnienia w ruchu”), który służy mu jako narzędzie do oglądania i komentowania polskiej rzeczywistości. Wiersze o współczesności wyrastają z konkretnych miejsc, rozrzuconych gdzieś między szarym murem z napisem „zakaz gry w piłkę” a „opieką concierge” monitorowanego osiedla. W Polsce „Pawilonów” jest miejsce zarówno dla focacci, jak i dla ketchupu Włocławek, a wspólnota, o której mówi poeta, potrzebuje jednego i drugiego.

Nie ma tu za to miejsca na cynizm, o który przecież łatwo, gdy pojawia się kicz polskiego miasta połączony z amerykańską przaśnością. Bielicki, zgodnie z myślą Jane Jacobs, pokazuje, że „nowe idee potrzebują starych budynków”, że nowość à la polonaise przyrasta do istniejących już, nieredukowalnie z nami związanych scenografii i fantazji, które zarówno łączą, jak i dzielą przestrzeń oraz jej mieszkańców. ©

Dominik Bielicki PAWILONY, Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2017

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]