Reklama

Ładowanie...

nieslysze.edu.pl

10.05.2021
Czyta się kilka minut
W szkole dla głuchych dzieci większość nauczycieli nie zna języka migowego. Ale cały świat słyszy i mówi, więc to jest dla głuchych taka szkoła życia.
Rodzina Michaliszynów: rodzice Justyna i Łukasz, najwyżej na schodach Emanuel, dalej Eryk, obok mamy – Emilia. Poznań, 5 maja 2021 r. MAREK ZAKRZEWSKI DLA „TP”
J

Justyna i Łukasz Michaliszynowie chcą złożyć „pozew o audyzm”, czyli pozew o naruszenie dóbr osobistych ich głuchych dzieci. Dotąd nikt w Polsce tego nie zrobił.

– Audyzm jest trochę jak rasizm, tylko że dotyczy ludzi głuchych – mówią. Zakłada wyższość ludzi słyszących. Mówienie i słyszenie są uznawane za lepsze od migania. Głusi są „głuchoniemotami”, „niemowami” i „małpami”.

Justyna i jej mąż wiedzą, że sporo będzie zależało od tego, czy ktokolwiek zrozumie, co to znaczy „być głuchym”. I na czym polega ta niewidzialna dyskryminacja. Przygotowali się.

Spróbują wyjaśnić

Zaczną jak zawsze: – Jesteśmy głusi.

Ludzie głusi nie słyszą: oddechu (niedosłuch 5-10 dB), szeptu (15-20 dB), spokojnej rozmowy (40-50 dB), klaksonu samochodu (95-100 dB). Dla człowieka słyszącego granica bólu to 125-130 dB.

Justyna i jej dzieci mają niedosłuch około 110 dB...

27722

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]