Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nasze kluby

Nasze kluby

19.06.2017
Czyta się kilka minut
Dziesięciolecie łódzkiego Klubu „Tygodnika Powszechnego” prowokuje do napisania o naszych klubach.
Fot. Grażyna Makara
K

Kiedyś zachwyciło mnie spotkanie ze stowarzyszeniem przyjaciół francuskiego tygodnika „La Vie” (Les Amis de La Vie). Stowarzyszenie skupiające ludzi inspirowanych publikacjami w piśmie istnieje w 50 miastach Francji, organizuje spotkania, wykłady, podróże studyjne (poznałem ich, kiedy zaprosili mnie do udziału w podróży na Światowe Forum Społeczne w Porto Alegre w Brazylii), uniwersytet letni itp. Nie wiem, ilu stowarzyszenie liczy członków, wiem, że jest ogromne i stanowi społeczne zaplecze pisma (o inspiracji katolickiej).

Od tego czasu marzyłem o takim zapleczu dla „Tygodnika”, często o tym mówiłem i… na tym się kończyło. W redakcji „TP” nie mieliśmy głowy, by się zająć organizowaniem takiego zaplecza. Robienie pisma zawsze pochłaniało czas i energię zespołu.
Inicjatywa tworzenia klubów „Tygodnika” zrodziła się wśród czytelników. Rozpoczęło ją środowisko Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i naszych czytelników w Łodzi (patrz artykuł Mariusza Sepioły „Bramkarz” w tym numerze). Potem zaczęły powstawać następne. Dziś kluby „Tygodnika Powszechnego” działają w jedenastu miastach w Polsce oraz w Berlinie, Brukseli i kanadyjskim Londonie. Zawsze inicjatywa ich powstania wychodzi od czytelników „TP”.

Kluby pokazują, że nasz Kościół jest jak arka Noego, w której znajdzie się miejsce dla „każdego zwierza po parze”. Ci, którzy się nie odnajdują w Rodzinie Radia Maryja, Opus Dei czy neokatechumenacie, a którym bliska jest „Tygodnikowa” wizja Kościoła – w klubach nareszcie czują się u siebie.

Styl klubów dobrze pokazały niedawno zakończone szóste doroczne rekolekcje. Uczestniczyło w nich w tym roku 150 osób (w jednej „otwartej” konferencji 200). To weekendowe spotkanie w domu rekolekcyjnym ludzi z różnych światów, różnych pokoleń, zawodów, środowisk i dzielenie się doświadczeniem wiary było potężnym przeżyciem ewangelicznej wspólnoty.

Rozwój klubów odczytuję jako potwierdzenie misji „TP”. Ich moralna wrażliwość pomaga w zachowaniu wierności zasadom zostawionym „Tygodnikowi” przez ojców założycieli. Wreszcie, całkiem po prostu, ich przyjaźń i zaufanie to dla redakcji cenne źródło energii. Namawiam też szanownych Czytelników do tworzenia, tam, gdzie to możliwe, klubów „TP”, a tam, gdzie już powstały, do zainteresowania się ich działalnością.

Łódzkiemu i wszystkim młodszym od niego klubom życzę nowych inicjatyw, dalszego wzrostu i odwagi, zwłaszcza wtedy, kiedy – nie daj Boże – zamiast oczekiwanego zrozumienia i wsparcia trafią na… wprost przeciwnie. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z racji swojego zawodu nie mogę należeć do niczego innego niż biblioteka, ale trzymam kciuki, by Kluby TP rosły jak na drożdżach

Gdyby ktoś z czytelników był zainteresowany założeniem klubu w Lublinie - proszę o sygnał, może razem nam się uda.

Szkoda właśnie że w Lublinie nie ma jeszcze klubu. Może wspólnymi siłam uda się go założyć proszę o kontakt iwona12110@gmail.com
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]