Narodziny renesansu

Nie do pomyślenia byłoby nowożytne dziedzictwo muzyczne Europy bez czasu między średniowieczem i renesansem, nazwanego przez Burckhardta "wiekiem odkrycia świata i człowieka. Muzyka tego okresu fascynuje angielski kwartet wokalny The Orlando Consort, założony w 1988 r. przez Angusa Smitha, Marka Dobella, Donalda Griega oraz Roberta Harre Jonesa.
Czyta się kilka minut
 /
/

Kwartet wyspecjalizował się w repertuarze obejmującym okres między 1050 a 1500 rokiem, a poszukiwania zespołu dokumentuje 18 albumów, z których wiele zdobyło zaszczytne miano "Płyty Roku". Na festiwalu Wratislavia Cantans zaprezentuje program pt. "Narodziny renesansu", ukazujący przekształcenia form muzycznych na przełomie XV i XVI w. Koncert obejmuje zarówno muzykę religijną, jak świecką, podkreślając umowność tych granic. Epoka, o której mowa, to czas stałych przemian stylów, rzadko można tu wskazać pojedyncze dzieło, wyznaczające przejście do nowej epoki. Czas renesansu można wyodrębnić w muzyce przede wszystkim pojawieniem się nazwisk kompozytorów. "Wyjęci" z oceanu średniowiecznej anonimowości oznaczają imieniem i nazwiskiem własne dzieła. Od tej pory dla muzykologa znaczenie ma indywidualny talent i styl. Historia społeczna i polityczna ma wpływ na życie muzyczne, bo narodziny renesansu to okres gwałtownego wzrostu politycznej i ekonomicznej władzy dworów Burgundii, Florencji, Padwy, Pawii, Mediolanu, Londynu, a zarazem znaczenia związanych z nimi artystów.

Orlando Consort rozpoczną koncert wspaniałym motetem dziękczynnym Johna Dunstaple'a "Preco preheminencie", napisanym i wykonanym w 1416 r., jako utwór wielbiący Boga za zwycięską bitwę pod Agincourt i zakończenie oblężenia Harfleur. O kompozytorze pisał w 1476 słynny teoretyk Tinctoris: "Nowa sztuka zaczęła się pośród Anglii, od kiedy na jej czele stanął Dunstaple". Muzycy pokażą napięcie pomiędzy motetem rozumianym jako "utwór w kilku częściach z tekstem" a pieśnią. Doskonale ilustruje ten proces inna kompozycja: "Lamentatio Sanctae Matris Ecclesiae Constantinopolitana", napisana na wieść o zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 r. Jej autor - Guillame Dufay rozpoczął karierę w najsłynniejszym zespole tych czasów, w chórze papieskim, a następnie związał się z dworem d'Este z Ferrary i z rodem sabaudzkim. Ale dopiero Johannes Ockeghem zdominuje XV-wieczną polifonię. Ów niezwykły kompozytor, a zarazem dyplomata, dworzanin i skarbnik kościoła św. Marcina w Tours, przejął wzory pisania muzyki od Machauta. W utworze "O rosa bella" dołożył głos o takim samym znaczeniu, co głos melodii, przyczyniając się do powołania nowego gatunku muzycznego. Jego "Ave Maria" to intymna i szczera modlitwa, daleka od późniejszych skomplikowanych kilkudziesięciogłosowych kompozycji.

Dzieła, o których tu mowa, ilustrują moment rozwoju wielogłosowości. W wielu z nich znajdziemy ślady przekształceń w obrębie chorału, gdy głos dodany do tzw. organum purum uniezależnia się stopniowo od melodii gregoriańskiej. Choć często chorał nadal jest podstawą całej kompozycji, to jednak jego dźwięki, "rozciągnięte" w czasie, stają się pretekstem do rozwijania długich kaskad ozdobnych melizmatów. Z czasem do kompozycji dodawane są następne głosy - trzeci i czwarty, a polifonia wkracza do twórczości mistrzów renesansu w najprzeróżniejszych formach. Orlando Consort pokażą oszczędną harmonię i jasne frazy muzyczne Gillesa Binchois, bogate w niezwykłe współbrzmienia kompozycje Hayne van Ghizeghema oraz Roberta Mortona.

Przegląd renesansowych początków wieńczą utwory hiszpańskie: motet pogrzebowy Francisco de Peńalosy, pieśń z "Cancionero del Palacio" Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej autorstwa Francisco de la Torre'a, a także miłosne wyznanie Alonso Mondéjera. A jednak wszystkie procesy w muzyce XV-wiecznej znajdują swoje zwieńczenie w utworach kapelmistrza dworu księcia Ferrary i prepozyta Notre Dame - Josquina des Prés. To on poprzez melodyczne użycie chorału liturgicznego, a także nadanie symbolicznych wartości muzycznemu cantus firmus, zdwojenie funkcji tenora, a także powiązanie melodii świeckich z sakralnymi - zwrócił po raz pierwszy tak wielką uwagę na rytm i intonację naturalną, wypływająca ze słowa i z tekstu. Orlando Consort zamknie koncert krótkimi motetami maryjnymi tego kompozytora. Z racji swojej doskonałości strukturalnej, a zarazem ze względu na płomienność tekstów podkreślonych linią melodii - stanowią one szczytowe osiągnięcie epoki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2006