Narendra Modi, premier pogromowy

Czyta się kilka minut
Rodzina jednej z ofiar zamieszek w New Delhi podczas pogrzebu, 29 lutego 2020 r. / ADNAN ABIDI / REUTERS / FORUM
Rodzina jednej z ofiar zamieszek w New Delhi podczas pogrzebu, 29 lutego 2020 r. / ADNAN ABIDI / REUTERS / FORUM

Prawie 50 zabitych, kilkuset rannych, spalone domy, sklepy, meczety – to rachunek najgroźniejszych od lat religijnych pogromów, do jakich doszło w stolicy Indii.

Większość ofiar to muzułmanie, którzy w Indiach, rządzonych od sześciu lat przez hinduskiego nacjonalistę Narendrę Modiego, czują się już nie tyle obywatelami gorszej kategorii, co niemile widzianymi krewnymi (w 2002 r., gdy był premierem stanu Gudżarat, w rozruchach zginęło tam ponad tysiąc muzułmanów, a Modiego oskarżano, że nie kiwnął palcem, by przerwać pogromy). Jesienią, po zniesieniu autonomii Kaszmiru (jedynego stanu, w którym muzułmanie stanowią większość), podczas sporządzania rejestru obywateli we wschodnim Assamie urzędnicy Modiego wykreślili z niego prawie 2 mln muzułmanów, którzy nie potrafili udokumentować, że żyją w Indiach legalnie. W grudniu 2019 r. parlament przyjął prawo ułatwiające nadawanie obywatelstwa uchodźcom wyznania hinduskiego, sikhijskiego czy buddyjskiego. Muzułmanie i przeciwnicy Modiego, zarzucający mu, że zamierza przerobić świeckie Indie na państwo religijne, hinduskie, wszczęli protesty. W lutym partia Modiego przegrała wybory w stołecznym stanie Delhi, a za winnych porażki uznała muzułmanów. „Jeśli policja nie zrobi z nimi porządku, zrobimy to sami” – zapowiedział jeden z towarzyszy Modiego, a hinduscy bojówkarze uznali to za wezwanie do pogromów.

Pogromy w Delhi zbiegły się z wizytą w Indiach amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, widzącego w Modim bratnią duszę. Zapytany przez dziennikarzy o pogromy odparł, że jest to sprawa Indii i że nie zamierza się wtrącać. ©℗

Czytaj także: Wygrana Zwykłych Ludzi - Wojciech Jagielski o krajobrazie politycznym Indii w cyklu "Strona świata"

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2020