Najważniejszy gol Marcusa Rashforda

Czyta się kilka minut

W liście otwartym do brytyjskich parlamentarzystów napisał, że jako czarny mężczyzna z biednej dzielnicy Manchesteru powinien być jeszcze jedną spisaną na straty liczbą w statystyce. Dzięki pomocy rodziny, sąsiadów i trenerów jedyne statystyki, z jakimi jest dziś kojarzony, to liczba strzelonych bramek i występów w piłkarskiej reprezentacji Anglii.

22-letni Marcus Rashford, napastnik Manchesteru United, w ubiegłym tygodniu wpłynął na politykę społeczną swego kraju: apelując do premiera Borisa Johnsona, pisząc do parlamentarzystów, opowiadając dziennikarzom o własnym dzieciństwie, w którym samotna i wychowująca piątkę dzieci mama nieraz miała problemy ze znalezieniem pieniędzy na jedzenie, doprowadził do przedłużenia przez rząd programu dofinansowania posiłków dla ponad 200 tys. najuboższych uczniów z brytyjskich szkół także na czas wakacji. W działania społeczne Rashford angażuje się od rozpoczęcia kariery piłkarskiej, w której dla klubu i reprezentacji zdobył już ponad 50 bramek. Ale – jak napisał na Twitterze legendarny angielski napastnik Gary Lineker – najważniejszego gola w życiu zdobył właśnie teraz. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2020