Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Naiwność liczby mnogiej

Naiwność liczby mnogiej

07.05.2018
Czyta się kilka minut
W

W tomie Ilony Witkowskiej „Lucyfer zwycięża” najmocniej wybrzmiewa powtarzające się pytanie: „kim jesteśmy my?”. Zadane powraca wielokrotnie i uparcie – zawsze, gdy głos w wierszu, trochę z rozpędu, trochę dobrodusznie, użyje liczby mnogiej: „(odruchowo używając formy nas, / kogo miałam na myśli?)”. Idea wspólnoty jest tu nieustannie kontrowana sceptycyzmem, który podważa możliwość jej zaistnienia. Minimalizm i oszczędny język służą jako narzędzia krytycznej reakcji na każdą próbę stworzenia uniwersalnej identyfikacji. Wiara w istnienie „nas” ufundowana jest bowiem, jak zdaje się twierdzić Witkowska, na zamaskowanej konieczności wykluczenia kogoś z tej grupy. Choćby dżdżownic, które trzeba zdeptać, albo psa, którego trzyma się po to, aby poczuć wyższość na gatunkowej drabinie. Drut kolczasty z tytułowego wiersza dobitnie rozbija naiwną wiarę we wspólnotę, ta bowiem daje się pomyśleć tylko jako segregowanie i oddzielanie.

Witkowska w wielu miejscach stawia pytania, które wymuszają weryfikację chętnie wykorzystywanych frazesów: „my tu się śmiejemy, oni tam umierają. / więc co? mamy się nie śmiać? / kiedy się nie śmiejemy, to też umierają”. „Lucyfer zwycięża” to wiwisekcja skumulowanej w języku naiwności, która wcale nie jest niewinna, bo skutecznie maskuje reguły ludzkiego ZOO. ©

Ilona Witkowska LUCYFER ZWYCIĘŻA, Korporacja Ha!art, Kraków 2017

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]